Bambusek

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    6897
  • Dołączył

  • Ostatnio

Bambusek ostatnio wygrał w dniu: 7 Lipiec

Bambusek miał najwięcej polubień!

Reputacja

8 Neutralna

O Bambusek

  • Ranga
    Kapłan Pacmana
  1. gram nie zacytował najlepszego: otóż według Monolith, Szeloba wyczuła słabosć Froda i dlatego chciałs go zjeść, a jak jej się nie udało to pośpieszyła Golluma, żeby ten zdążył "pomóc" w zniszczeniu pierścienia.
  2. Kiedy pajęczyca sie parzy z pająkiem, potomstwem jest duch, który tylko może, ale nie musi, przybrać postać pająka - genetyka w Śródziemiu według Monolith. 
  3. Ha, widzisz, też mam Ryse za darmo jak rozdawali w ramach czegośtam związanego z AMD, ale wytrzymałem gdzieś do połowy drugiego etapu (tego, co się za ojcem biega), po czym wywaliłem z dysku i nie chcę wracać. Widać mocno, że to tytuł przeznaczony na Kinecta i na szybko przerabiany pod klasyczne sterowanie. Ciach, ciach, ciach, QTE, powtórz.
  4. Facet zrobił stronę, która w przybliżeniu pokazuje jak gry się sprzedają na Steamie. Niby jaki z niego "korporacyjny kmiotek"? Chociaż mógł też przedstawić drugą stronę medalu - indyki, które mają cenę specjalnie zawyżoną, żeby potem atrakcyjnie wyglądała w trakcie wyprzedaży i to wtedy gra ma na siebie zarabiać.
  5. Hellpit Abomination, Doomwheel - fajnie. Queek Headtaker na zwiastunie, więc jednym z dwóch grywalnych klanów będzie Clan Mors. W piatek ujawnienie calego rostera. :)
  6. Ja nie mówię, że komuś ta gra się nie może podobać. Jednak ona powstała "do oglądania", żeby pokazać moc PS4 i to był główny cel. Miała być ojaniemogę taaaka grafika, a cała reszta to dodatek. Czy na zrobienie lepszego gameplayu zabrakło kasy czy czasu to już nie wnikam.
  7.   Prawda? :) Też mnie ten fragment tekstu ubawił, bo gdzie niby w tym AC skradanie? Znaczy niby jest możliwe, ale jako dodatek, bo na koniec cel zwykle tak czy siak zaczyna uciekać i mamy "ciche" zabójstwo polegające na pogoni przez pół miasta. 
  8. Wiele dawnych, świetnych gier nie miało skomplikowanych mechanik i to w niczym nie przeszkadzało. No, ale teraz odstawia się fuszerę, bo ważniejsze od samej gry jest pokazanie mitycznej mocy sprzętu i połechtanie ego fanbojów (jak to było z The Order 1886).   
  9. Małżeństwo swoją podstawową funkcję, czyli zapewnienie bytu matce z dziećmi, straciło już dawno temu. Znaczy nadal ją posiada, ale nie jest już nadrzędna, bo kobieta sama może sobie byt zapewnić, czasy, gdy facet do roboty, a baba do garów minęły. I nie o małżeństwo mi chodziło tylko o kwestię opieki nad dziećmi. I wybacz, ale jak słyszy sie o historiach jak 5 lat temu w USA, gdzie para gejów pozywa do sądu cukiernię, bo własciciel odmówił zrobienia tortu weselnego (w końcu pójście do innej było najwyraźniej dużo trudniejsze, prawda?) to bardzo cięzko uwierzyć, że w przypadku odmowy adopcji potulnie by przyjeli decyzję urzedników. Ludzka natura ma to do siebie, że jak można niepowodzenie zwalić na czynniki zewnętrzne to tak się robi. A, że jednocześnie się w środowiskach LGBT bardzo mocno utwierdza przekonanie o niesprawiedliwości i wiecznej krzywdzie to scenariusz, jaki narysowałem jest aż nadto prawdopodobny. To żadne "hiperbolizowanie" czy "urojenia" (zresztą ostatnio ulubione słowa homoentuzjastów), tylko brak wiary w ludzki rozsądek i umiar. A, że ludzkość bardzo mało robi, żeby tą wiarę przywrócić - nie moja wina.
  10. Akurat FIFA jest nie do ruszenia, bo tutaj niezbyt da się cokolwiek zmienić. Jasne, Rocket League, ale to odskocznia. Jak ktoś chce ulubionym zespołem podbijać piłkarski świat to zostaje gra Elektroników, ewentualnie PES jeżeli nie przeszkadza brak licencji albo poczekanie chwilę na fanowskie patche.
  11. A to wina państwa, ze natura działa jak działa i pary jednopłciowe nie mogą mieć dzieci naturalnymi metodami? Thac0 napisał w punkt - w tym względzie LGBT chcą zjeść ciastko i nadal je mieć. Sorry, życie to, delikatnie mówiąc, szmata i po prostu nie można mieć wszystkiego. Ale ok, hipotetycznie Polska uchwala prawo pozwalające na adopcję dzieci przez homopary. Idzie wniosek do ośrodka adopcyjnego, zostaje odrzucony przez jakąś pierdołę, tak jak 10 podobnych wniosków par hetero. Myślisz, że homo to po prostu przyjmą? Znając życie to stwierdzą, że na pewno wszystko było ok, a wniosek odrzucił homofob i pobiegną do telewizji płakać, jak to zostali skrzywdzeni i są dyskryminowani. W końcu LGBT się przyzwyczaja do tego, że co chcą to dostają, bo są "uciskaną" mniejszością.
  12. A co się dziwisz, środowisko LGBT ma podejscie zerojedynkowe - albo bezkrytycznie akceptujesz każdy ich pomysł i żądania, albo jesteś przeciwko nim. Oczywiście jednocześnie będą Ciebie przekonywać, że oni tylko chcą równości i praw.
  13. Jak chcesz zobaczyć jak to się robi to obejrzyj Przyjaciół, zaczynajac od 4 odcinka sezonu 7. Tam masz męską sekretarkę Rachel, faceta zatrudnionego dlatego, że dobrze wygląda i Rachel chciała się z nim przespać. Ale nikt nie robi z niego kompletnego kretyna. Tymczasem Kevin nawet do bzykania się nie nadawał, mam poważne wątpliwości, czy on w ogóle wiedział jak się uprawia seks. Jest postacią tak żenująca, ze widząc jego zachowanie można się zastanawiać, gdzie jest jego opiekun, bo facet wyraźnie nie jest w stanie samodzielnie egzystować. Przy nim bohaterka Legalnej blondynki to kandydatka do Mensy. No, ale Kevin wyśmiewał facetów w feministycznej szmirze, więc wszystko ok. Drugie zdanie to poziom szamba, świadczące tylko o Twoim poziomie gram.pl zjeżdża tak nisko, ze zaczynam się wstydzić, ze byłem z nim te 5 lat związany - przykre, bardzo przykre. Chociaż wtedy ekipa była naprawdę fajna, więc gdzie i kiedy to się wszystko s..paprało?
  14. 2. Nikt nie jest nieskazitelny/perfekcyjny/nietykalny. Nikt nie jest rasą panów. Wszyscy są równi. No najwyraźniej jednak ktoś jest nietykalny, bo, cytując: Żart wymierzony w transseksualistów jest obraźliwy dla tej grupy, powiela szkodliwe stereotypy, etc.
  15. Zresztą ponieważ, tradycyjnie dla PanaNowackiego, moja wypowiedź została przekręcona to zapytam łopatologicznie: Gdzie jest równosć w tym, że jedna grupa może podnosić raban o byle pierdołę i pod wpływem tego rabanu dokonuje się zmian w grze, a druga grupa w tej samej sytuacji słyszy, że ma problem ze sobą, niewygodny dla siebie element ma igonorować, a jak nie potrafi to niech nie gra i won.