Kresegoth

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    228
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O Kresegoth

  • Ranga
    Brygadzista
  1. Należę do tej małej grupy ludzi, którym trójka się podobała (w moim przypadku z prozaicznego powodu: sporo pomysłów kopiowała ze starej kreskówki Generation 1, którą uwielbiałem). Ale czwórki nawet przy całej mojej wyrozumiałości dla tępej rozrywki nie byłem w stanie zdzierżyć. Miałem nadzieję, że skoro piątki nie będzie pisał Ehren Kruger, będzie lepiej, ale nic z tego.
  2. Nikt nie jest doskonały, kaleka kalka mi się na mózg rzuciła w ferworze pracy. Już poprawiłem, dzięki. Ale to nie wszystko "(...) ni dałoby się zrobić quizu “znajdź pięć różnic” - Ni to byli rycerze "Czy taka sama syneria..." - G jak głodny. "(...) nie ma co się zbytnio wgryzac" - Ć. "(...) co na moja prosbę" - Ś. "(...) oddajacy jego kwiecisty język..." - Ą. " Dmitija" - R.
  3. "Szczególne wrażenie robi dwór króla goryli, Grooda..." - Grodda.
  4. A to dlatego, że serial wykorzystuje tylko pierwszy film i jego "wygląd" jako podstawę. Poza tym nie jest kanoniczny z MCU.
  5. O to to. Pochodzenie ojca Petera to mój najpoważniejszy zarzut dla tego filmu. Dla mnie to powtórka z Iron Mana 3, w którym zrobiono Mandaryna po swojemu. Na potrzeby filmu jakoś tam działa, ale wybiegając poza jedno widowisko jest to strzał w stopę i zablokowanie wielu ciekawych pomysłów na przyszłość. Chyba że będą to tak samo odkręcać, jak wspomnianego Mandaryna.
  6. Nie wiem, czy jest dupkiem ale w oryginalnej wersji na pewno nie jest zły a tutaj najpierw utwierdzano nas w przekonaniu, że czarnym charakterem jest albo ta złota rasa albo Youndu. Nie nazwałbym go też dobrym, a co do drugiej kwestii, jeśli dałeś się na to złapać, to Twoja sprawa. Mi wystarczył fakty, że postać a) jest ojcem Petera, b) ma takie, a  nie inne imię, c) jest takiej, a nie innej rasy.
  7. Chociażby to, że przez 2/3 filmu nie wiemy, kto jest głównym antagonistą i dlaczego. Każdego zaskakuje coś innego. Ja akurat zgodzę się z autorem recenzji, to był słaby zwrot akcji. W każdej wersji Strażników, z jaką miałem styczność, ojciec Petera był dupkiem, a po usłyszeniu imienia sugerującego zmianę pochodzenia i jeszcze większy przerost ego jedyną tajemnicą pozostawało, jak będzie wyglądać ostatnia bitwa oraz czy to prawda, że scenek w napisach było 5.
  8. Problem jest głębszy niż Ci się wydaje. Dużo ludzi po prostu "ogląda fabułę" na youtubue a gry już nie kupuję. I to ma być usprawiedliwienie? Bo jak nie obejrzą tego na YT to na pewno kupią? Prędzej pójdą obejrzeć co innego.
  9. No bo przecież to taka "oczywista oczywistość", że w dobie legionów mało rozgarniętych użytkowników internetu wszyscy zapamiętamy (i rozpoznamy) po suchym tekście, kto sobie robi jaja :P
  10.   Tak jak DeithWX napisał, nie ten Battlefront ;] To jest BF2, ale ze starej serii. Zresztą popatrz choćby na datę dodania tego filmu.
  11. jeśli cię zbanują za pisanie prawdy i wyrażenie swojej opinii to strzelą sobie w kolano pokazując że poprawność polityczna i cały ten chłam jest dla nich ważniejszy. Jeśli dostałby bana, to nie za poglądy, a wyzwiska i wulgaryzmy. Zdaję sobie sprawę, że te same cisną się na klawiaturę przy okazji polskiej polityki, i że człowiekowi lżej na wątrobie, jak od czasu do czasu rzuci mięchem, ale jeśli administracja ich sobie nie życzy, to tego nie przeskoczysz.
  12. Pogodziłem się z takim, a nie innym zakończeniem (choć nadal mi się nie podoba). Pogodziłem się z tym, że teorie graczy są fajniejsze od tego, co autorzy zaserwowali w grze, i że pewnie na teoretyzowaniu koniec. Z czym nie mogę się pogodzić, to że Andromeda stanowi wymówkę, by nie stawiać czoła konsekwencjom oryginalnej trylogii. Nie chodzi mi nawet o decyzje gracza, ale niezależnie od zakończenia ME3, cała galaktyka ulegała jakimś tam zmianom. Natomiast Andromeda zaczyna się, wedle informacji z internetu, w momencie, gdy wszystko jest "po staremu" i od razu czmycha poza zasięg wydarzeń z ME3, by autorzy nie musieli brać odpowiedzialności za to, co tam się wydarzyło i kombinować, jak to uwzględnić.
  13. O ile nie mogę zgodzić się z opinią na temat antagonisty (zwyczajnie nie trafia do mnie ta postać), o tyle pod całą resztą podpisuję się rękami i nogami. Jak dla mnie był to najlepszy film o X-Men od Foxa i jedno z najlepszych widowisk o superbohaterach w ogóle, choć przy okazji chyba jednym z najmniej przystępnych
  14. Taką moderację to trzeba sobie wprowadzić niezależnie od tego, czy słuchasz youtuberów, oglądasz streamy, czytasz recenzje na portalach, blogach, czy jeszcze gdzieś indziej.
  15. Mam dziwne wrażenie, że ktoś się inspirował Riri Williams Marvela.