SpiralArchitect

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    218
  • Dołączył

  • Ostatnio

SpiralArchitect ostatnio wygrał w dniu: 18 Październik

SpiralArchitect miał najwięcej polubień!

Reputacja

3 Neutralna

O SpiralArchitect

  • Ranga
    Przodownik
  1. Seria Deus Ex może doczekać się kolejnej odsłony

    Jedynka też miała tragiczną optymalizację. Dishonored po patchach daje radę, choć idealnie nie jest, ale jeśli chodzi o Deusy to mój kredyt zaufania się wyczerpał.
  2. Oldsulowy erpeg w ładnych szatach, no no. Jak nie skopią optymalizacji i nie będzie bugów to może być pięknie. Ale z tym dubbingiem to już trochę przesada. Też jestem na to wyczulony (szlag mnie trafiał jak słyszałem w DA: Inkwizycji jakieś "au revoir") o tyle akurat CZESKI dubbing, cóż....to mogło by w pewnych sytuacjach niszczyć immersję dużo bardziej z punktu widzenia polskiego odbiorcy ;D Inna sprawa że z tym czeskim to w ogóle jest wątpliwa sprawa bo w zależności od miejsca i rozmówcy to równie dobrze mógłby być niemiecki: biorąc pod uwagę realia jeden język raczej by nie wystarczył. Pomijając już fakt, że ta immersja związana z językiem jest mocno sztuczna w przypadku gry osadzonej w dawniejszych czasach, bo język na przestrzeni lat zmienia się kolosalnie. Ale czeski dubbing? Nieeee. Wolałbym już jakąs zabawę akcentem bo to trochę dziwne kiedy chłop analfabeta i szlachcic mówią w ten sam sposób. Ale to są detale.
  3. To czy coś kosztuje dużo czy mało weryfikuje rynek. I jak na razie to wnioski z tej weryfikacji nie są dla EA i Disneya zbyt radosne.
  4. Hitman dostanie własny serial

    Obstawiam, że porno parodia będzie lepsza.
  5. "Teraz gry, które ludzie kochają, stają się częścią ich życia, wymagając nieustannego zaangażowania każdego dnia, każdego tygodnia." To jednak brzmi trochę przerażająco.  
  6. Czyli tak w skrócie, o ile dobrze zrozumiałem, to sprawa wygląda tak: jak lubisz powtarzalną nawalankę opartą na grindzie, z beznadziejną fabułą i bugami, to będziesz sie świetnie bawił. Brzmi zachęcająco.
  7. Tak zmienił się Elex w ciągu ostatniego roku

    Na chwilę obecną to nie wiem czy za grami Piranhi nie przemawia jedynie sentyment jako powód do grania. Grafika mi nie przeszkada ale drewniany gameplay już tak.
  8. To inne medium ale zasada przy BD i Tormencie jest dokładnie ta sama. Kontynuacja nie była możliwa bo nie dało się osadzić akcji w uniwersum Planescape - tylko dlatego nowy Torment wyglada jak wygląda, a nie dlatego, że nie chcieli wrócić do tamtego świata. Chcieli, ale nie mogli. Więc powstał "duchowy następca stawiający na to samo, co pierwsza część" Brzmi znajomo? Nawet kontrowersje były podobne. Żeby było zabawniej, Planescape Torment podobnie jak pierwszy BD nie sprzedały sie wybitnie i dopiero na przesztrzeni lat dorobiły się swojego statusu. To tak odnośnie przeliczania sprzedaży na "kultowość". Nie ma nic złego w jeżdzie na sentymentach tym bardziej że łatwo wtedy oberwać rykoszetem, ale kultowego dzieła sie nie przebije bo i nie o to chodzi. Po prostu kupujemy obietnicę czegoś, co wiemy, że raczej się powtóryć nie może, ale jakiś tam smaczek przeszłości może nam odpalą. to jest jasny i przejrzysty deal, albo się na niego idzie albo nie. A potem przychodzą Belgowie i bez żadnego zadęcia robią takie Divinity. 
  9. Ale nowy Torment ewidentnie żerujący na sentymencie fanów którzy władowali w niego własne pieniądze a i tak wycięto jedno obiecane miasto (co widać) to już arcydzieło, 9/10 i trzeba znać? ;p 
  10. Krew na rękach: recenzja filmu Botoks

    To nie ma być dobre, mądre czy pożyteczne tylko ma się sprzedać. Vega głupi nie jest i wie co robi - w przeciwieństwie do większej części społeczeństwa.
  11. Nie trzeba ustawiać się po żadnej stronie wystarczy używać mózgu ( to trudniejsze, wiem). Osoby homoseksualne pojawiają się w grach i jeśli twórcy poruszają problemy tych osób wnosząc tym samym coś do gry, to nie ma w tym nic dziwnego - osoby homoseksulane występują  w prawdziwym świecie i to nawet cześciej niż wybrańcy obdarzeni niezwykłymi mocami. Gry zawalone są postaciami hetero które nic nie wnoszą i jakoś nikt nie narzeka, że są hetero tylko że są żle napisane - i to ma sens. Osób czarnoskórych w średniowiecznej Europie ciężko było by uświadczyć, więc ich brak jest oczywisty. Jeśli ktoś tych prostych zależności nie rozumie, to znaczy, że mózgu nie używa tylko po prostu lubi sobie pokrzyczeć. Poprawność polityczna nie jest problemem -  są nim brak kreatywności ze strony twórców i bezmyslność ze strony odbiorców.
  12. Przecież w poprzedniej częsci były pozytywne silne, niezależne kobiety więc w czym problem? Znaczy fabularnie były płaskie jak decha ale innych postaci Monolith robić nie umie. Wiem że te TK mają wywoływać ból zadka u co niektórych i nabijać kliki ale chociaż jakieś pozory merytorycznej zawartości można by zachować.
  13. Te powtórzone "oczekiwania" w leadzie trochę bolą...
  14. Nigdzie nie jest jednoznacznie powiedziane czym była Ungolianta, oprócz tego, że cholernie wielkm pająkiem. Tak czy inczej bardziej gwałcą uniwersum bezbarwnymi postaciami i fabułą, niż takimi rzeczami. Ciągle liczę na jakiegoś solidnego erpega ale osadzonego w czasach walk z Morgothem i na terenach nie istniejących już podczas Wojny o Pierścien jak Beleriand czy Doriath. Tam możnaby naprawdę poszaleć, ale biorąc pod uwagę sytuację z prawami autorskimi pewnie sobie jeszcze poczekam.
  15. Jaki piękny clickbait, nie dam się na to nab...oh, wait. Nasz brak tolerancji nie ma nic wspólnego z "wytyczonymi granicami po II wojnie światowej". To jest w ogóle tak absurdalny fragment, że cała reszta brzmi przy nim w miarę sensownie. Problemy multi kulti dotyczą państw kolonialnych. Które za lata kolonializmu właśnie płacą, na róźne sposoby. My sie tolerancji uczyć nie musieliśmy i nie musimy, bo i tak mało kto chce na to ekonomiczne i kulturalne zadupie się ewakuować, nawet jak spuszczają mu bomby na głowę, a sami siłą nikogo tu przez dekady nie ścągaliśmy. Żydzi przed wojną to zupełnie inna kwestia i pod wzgledem tolerancji wygladało to również bardzo różnie. Zaś całe "whitewashingi" i tego typu zjawiska to głównie pożywka dla polityków liczacych na głosy i dziennikarzy liczących na wyświetlenia. Ja wiem jaką ten wpis ma pełnić rolę i pełni ją jak widzę całkiem nieźle, ale litości, można wywoływać gównoburzę i jednoczesnie pisać coś logicznie spójnego. A to że poziom niektórych Czytelników nie jest zbyt wysoki, nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Chyba.