Czapelo

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    446
  • Dołączył

  • Ostatnio

Posty napisane przez Czapelo


  1. Czyli co? Kolejny "remake" w postaci FPSa, na siłę udający głęboką poważną i skomplikowaną "strategię"?
    Poza tym, czy skoro kiedyś była gra pod nazwą Alpha Centauri, to już trzeba wsnuwać wnioski, że teraz też to będzie strategia?
    Z przykrością trzeba stwierdzić, że dziś takie gry strategiczne nie wpisują się w modele biznesowe wielkich wydawców. O ile więc to będzie strategia, to raczej taka casualowa, prosta, bo dzisiaj już nie ma miejsca dla dużych skomplikowanych produkcji tego typu, co potwierdzają kierunki w jakich idą najwięksi tej branży. Nawet Civ 5, choć ma kilka ciekawych założeń, to skala uproszczeń potrafi przerazić fana gatunku i tytułu.
    Civ 6 będzie pewnie przypominała zręcznościówkę...


  2. Kiedyś oceniano gry w skali od 1 do 5. Potem ktoś wpadł na pomysł, aby oceniać gry w skali od 1 do 10 (lub co lepsze niektórzy wręcz oceniali gry w skali od 1-100!!!) co jest dla mnie beznadziejne. Bo czym różni się gra która dostała 79/100 od gry która dostała 81/100?
    Tak na prawdę to i pięcio punktowa skala jest czasami zbyt obszerna, a gry oceniane poniżej 7 są z reguły faktycznie zjadliwe dla fanów gatunku lub mało wymagających osób. Z drugiej strony niektóre "hiciory" na 8-9 trzymały mnie przy sobie krócej niż "siódemki".
    Tak więc ocena punktowa to tylko taki dodatek, który może być przydatny tylko i wyłącznie wtedy, kiedy gracz zna gust recenzenta w danym gatunku i co najważniejsze identyfikuje się z nim (wielokrotnie jego opinie pokrywały się z opiniami recenzenta), co pozwala mu już po ocenie końcowej ustosunkować się do produkcji.
    Trzeba jednak brać poprawkę na "gorszy dzień" recenzenta. Do dziś wyryło mi się w pamięci, gdy z jednej strony szanowany przeze mnie recenzent w CD-Action pisząc o Richard Burns Rally pominął kilka istotnych szczegółów, a zjechał grę za brak cukierkowej i kolorowej grafiki, bo przecież jakby chciał szarobure widoki to sobie by popatrzył przez okno, a nie potrzebuje takiego realizmu w grze... Realistyczna grafika wadą symulacji.... taaak.
    Trochę się rozpisałem ale czas kończyć. Nie patrzmy więc na oceny punktowe jako faktyczny wyznacznik jakości tytułu. Z drugiej strony ich duża rozpiętość i fakt że większość gier ocenia się w górnej części skali, powala nam odróżnić przepaść jakościową kaszanki ocenionej na 1-2 od "kiepskiej" gry ocenionej na 7.


  3. Hmmm.... po zastanowieniu się ma to sens, ALE pod warunkiem, że nie będzie to obcinanie kluczowych elementów gry, a potem wlepianie ich jako DLC, oczywiście, nowe misje poboczne, mapy, bronie, kostiumy, pojazdy itp. tak, a nie jak Prince of Persia, obcięte zakończenie.
    Dlaczego uważam, że to słuszne? Otóż wiele gier które kupiłem pograłem godzinę, dwie, albo ukończyłem, ale nie mając ochoty na kończenie wątków pobocznych. W ten sposób wszyscy będą zadowoleni:
    - producent, bo sprzeda więcej egzemplarzy podstawki + dodatki
    - maniacy, bo będą sobie mogli dokupić dodatki do swojej ulubionej gry i przedłużyć jej żywotność
    - zwykli gracze, którzy nie mają czasu na siedzenie tygodniami nad jedną pozycją, tylko chcą poznać ciekawą historię i usiąść do kolejnej gry.


  4. Skąd ta pewność, że firmy się nie dogadały? Czy nie jest to czasem element jakiejś wspólnej kampanii reklamowej? Nie wierzę, aby taki gigant jak Samsung nie sprawdził przed premierą głównego przecież elementu reklamy. Tym bardziej, że to jest piksel w piksel niemalże Master Chief we własnej osobie.
    Wśród setek ludzi przez których ręce przewinęła się ta reklama przed premierą (autorzy reklamy, scenarzyści, aktorzy, dział marketingu, zarząd itd) na pewno ktoś był kro grał lub przynajmniej widział Halo i na pewno by zwrócił uwagę na taki "szczegół".


  5. Dnia 15.08.2010 o 23:59, LESZ3u napisał:

    Chwileczka. Nie zauważasz żadnych zmian w serii? IV jest grą łatwiejszą i bardziej przyjazną
    szaremu użytkownikowi. Dla "hardkorów" to pewnie profanacja, a dla mnie była to najlepsza
    część serii (a nie grałem tylko w jedynkę).


    Ale jest strategią! Nie zręcznościowym symulatorem potyczek w formie FPSa! Czy nie zauważasz różnicy? Jak dla mnie mogą tak "uprościć" ufo jak Civ 4 w stosunku do Civ 1. Tak na prawdę nie znasz tych gier, bo właśnie Civ 4 jest o wiele bardzie skomplikowana w warstwie strategicznej od Civ 1, tyle że podana w przyjemnieszej i bardziej intuicyjnej formie.

    Dnia 15.08.2010 o 23:59, LESZ3u napisał:

    > harytatywnie.

    To na pewno.


    To ciekawe że firma jeszcze istnieje.

    Dnia 15.08.2010 o 23:59, LESZ3u napisał:

    IMO nie ma
    dzisiaj miejsca na mega skomplikowane strategie wymagających masy czasu i poświęcenia.


    Bo Ty tak mówisz.

    Dnia 15.08.2010 o 23:59, LESZ3u napisał:

    Owszem, zawsze znajdzie się grupka zapaleńców, ale jak już wspomniałem - gry to przede
    wszystkim interes. Spójrzmy na gry turowe (pomijając serię Civ, KB i HoMM). Jaki dobry
    tytuł pojawił się ostatnio na rynku? Silent Storm?


    Choćby właśnie Silent Storm

    Dnia 15.08.2010 o 23:59, LESZ3u napisał:

    Mi jakoś nic innego nie przychodzi
    na myśl. I żeby nie było - do dzisiaj lubię sobie pograć w ten tytuł, ale już niestety
    stare Jagged Alliance, czy też Baldur''s Gate mnie najzwyczajniej odrzucają - czy to
    złożonością, czy też poziomem trudności.


    To wróć do jeszcze starszych klasyków. Pong jest ciut łatwiejszy.

    Dnia 15.08.2010 o 23:59, LESZ3u napisał:

    > A co to jest ten świat X-com i w jaki sposób został zachowany w tej grze?

    Potraktujmy tą grę jako spin-off serii. Wtedy będzie dobrze?


    Nie nie będzie dobrze, nie jako X-Com. Powtarzam: gra może i będzie rewelacyjna, pewnie sam w nią zagram, ale to po prostu nie X-Com.

    Dnia 15.08.2010 o 23:59, LESZ3u napisał:


    > inne reali

    A to zaliczam jak najbardziej na plus. Klimat szykuje się znakomity.

    >
    Inne realia, ale dalej upierasz się że to X-Com.

    Dnia 15.08.2010 o 23:59, LESZ3u napisał:

    Wiem, że zaraz rzuci się na mnie masa ludzi, ale sru. Gram od 1998 roku, wiem, że niejeden
    mnie tutaj przerasta stażem, ale z pewnością nie mogę się nazwać młodzikiem, czy też
    innym "dzieckiem Crisisa" (który imo był naprawdę dobrym kawałkiem kodu). Uważam, że
    nigdy do tej pory nie mieliśmy lepszego okresu jeśli chodzi o gry komputerowe.


    Płatne DLC które powinny być od początku w grze, gierki na coraz mniej godzin, za coraz większą kasę i mania do tworzenia gier które można obsłużyć jednym przyciskiem. Czyżby producenci niedługo chcieli podbić rynek szympansów i goryli?

    Dnia 15.08.2010 o 23:59, LESZ3u napisał:

    Owszem,
    minęły czasy tysięcy rozbudowanych dialogów, masy statystyk itd. Ale czy to źle?


    Dobrze, że są pozycje i łatwiejsze, ale uwierz mi, że wiele osób chciało by czegoś więcej niż najazdu ruskich na amerykę w CoD.

    Dnia 15.08.2010 o 23:59, LESZ3u napisał:

    Dla
    mnie niekonieczne.


    Znów dla Ciebie.

    Dnia 15.08.2010 o 23:59, LESZ3u napisał:

    Gry stały się rozrywką dla każdego, a nie jedynie dla grupki osób
    zamkniętych w swoich zaciemnionych pokojach.


    Tak masz tę wyobraźnię. Poza tym nie każda gra jest dla każdego, ZAWSZE gry się robi dla jakiejś grupy docelowej. No chyba że Ty z przyjemnością zagrywasz się w różne Barbie, kucyki i inne Pony.

    >I co jak co - dzisiejsze szybkie i efektowne

    Dnia 15.08.2010 o 23:59, LESZ3u napisał:

    gry, z masą ciekawych rozwiązań (osobiście nie wyobrażam sobie dzisiaj grania choćby
    bez automatycznego odnawiania życia)

    A tu już widać że z wyobraźnią gorzej :)

    >dają mi znacznie więcej wrażeń nie tylko od starych

    Dnia 15.08.2010 o 23:59, LESZ3u napisał:

    gier, ale także od dajmy na to filmów. Bo czym innym jak nie rozrywką mają być gry komputerowe?


    Czy jesteś w stanie zrozumieć, że rozrywka to pojęcie względne, dla każdego inne, a nie takie jak dla Ciebie? I znów powiem, nie mam nic przeciwko takiej grze, tyle że Po tytle X-Com oczekuje X-Comu, a nie ComiXu:)

    Dnia 15.08.2010 o 23:59, LESZ3u napisał:

    Siadam do gry i chcę w nią wejść bez żadnych oporów. Bez czytania instrukcji i masy poradników.
    Chcę grać! I nie chcę poświęcać na to niezliczonych godzin, bo nie mam na to czasu. O.
    Powiedziałem.


    Ty nie masz czasu, ja mam, ktoś iny nie ma, a ktoś inny znów ma. Różni ludzie, różne potrzeby, różne wymagania.

    Dnia 15.08.2010 o 23:59, LESZ3u napisał:


    Może troszkę chaotycznie i ociupinkę zszedłem z tematu, ale musiałem to powiedzieć (któryś
    raz ;P).


    I tak cały czas krążymy wokół tematu :)


  6. Dnia 16.08.2010 o 01:25, KaPe napisał:

    A nie było już wcześniej prób przerobienia X-COM na strzelankę? Jakiś symulator kosmiczny
    czy innego robota? Nawet nie potrafię sobie dokładnie przypomnieć co to było, takie "hiciory"
    wyszły.


    X-COM Enforcer i X-COM Interceptor - dwie kaszanki.

    Dnia 16.08.2010 o 01:25, KaPe napisał:

    gier w których strzelamy do kosmitów jest pełno, to X-COM! Taki tam szczegół, że urokiem
    X-Comu było właśnie połączenie cześci ekonomicznej (bazy, badania, produkcja, rekrutacja,
    ugłaskiwanie sponsorów) i turowej strzelanki.


    No właśnie.

    Dnia 16.08.2010 o 01:25, KaPe napisał:

    "Pare słów o aspekcie strategicznym"... gdzie te słowa? "Podejmujemy ważne decyzje",
    no to bardzo obiecujące. Wiele mi to nie mówi, więc póki co zakładam, że to decyzje na
    miarę "na następną misje dokupić dodatkowy magazynek do karabinu, czy granatnik?".


    Zdecyduj czy wgrać następny poziom, czy nie - ot to już strategia wg niektórych.

    Dnia 16.08.2010 o 01:25, KaPe napisał:

    A co do porównań z CIV 4 - er... To tak jakbyś w kolejnej odsłonie wcielał się w skóre
    przywódcy lokalnego plemienia, i w trybie FPS podbijał kolejne wioski. Prawie to samo.


    Pięknie to ująłeś :)


  7. Dnia 15.08.2010 o 15:13, akodo_ryu napisał:

    Profanacja - sr*fanacja, że tak się ordynarnie wyrażę - ludzie zawsze gadają bzdury,
    kiedy wychodza nowe wersje marek. Przykłady? A, w sumie nie chce mi się wymieniać, odeślę
    za to do tekstu:


    Ależ dlaczego profanacja? Żadna profanacja, ale jak już wspomniałem wcześniej to nie jest X-COM.
    Może przesadzę ale to tak jak sprzedawanie perfum pod nazwami samochodów. Wspólna jest tylko nazwa, ale an buteleczce nie pojedziesz, co najwyżej odlecisz, jak zamiast użyć we właściwy sposób to sobie golniesz :)
    No i nie zrozum mnie źle - mi jest po prostu trochę szkoda tego potencjału, który drzemał w tej grze. Z dzisiejszymi możliwościami technicznymi, budżetowymi, możliwościami rozgrywek sieciowych można by z tego tytułu zrobić naprawdę wspaniałą strategię. A tak dostaniemy kolejną wariację na temat. Potem dostaniemy X-Com Sims, X-com kontra Barbie, X-com moje kosmiczne Kucyki... To też będzie rozwój serii?

    Dnia 15.08.2010 o 15:13, akodo_ryu napisał:

    http://www.destructoid.com/videogame-fans-need-to-shut-up-about-everything-164476.phtml
    I tyle - gra zapowiada się świetnie, żeby nie powiedzieć genialnie, ale narzekacze zawsze
    się znajdą.


    Wiele gier się świetnie zapowiadało i to narzekacze mieli rację. Popatrz na APB z ostatnich przykładów :)


  8. Dnia 15.08.2010 o 13:59, LESZ3u napisał:

    Nie oszukujmy się - remake starych części lub oparcie rozgrywki na starych zasadach wiązałoby
    się z katastrofalnymi wynikami finansowymi.


    No tak na pewno. Skoro tak mówisz...


    >Gry to przede wszystkim interes, nikt nie

    Dnia 15.08.2010 o 13:59, LESZ3u napisał:

    dopuści do wydania ryzykownego projektu, który może przynieść straty.


    Taaa... Seria Civilization jest przykładem tego że strategia turowa może być ryzykownym projektem. W końcu od 20 lat powstają kolejne części i dodatki czysto harytatywnie. Nikt na nich przecież nie zarabia. King''s Bounty też otarł się o klapę.
    Ponad to taki Monkey Island - remake idealny, niedrogi i nie przynosi chyba strat, skoro wydano dwie części.

    Dnia 15.08.2010 o 13:59, LESZ3u napisał:

    Tradycyjnie znajdzie
    się grupka ludzi, którym się to nie podoba, ale liczy się głos ludu. I co jak co - mi
    takie zmiany zupełnie nie przeszkadzają.


    Ależ mi też takie gry nie przeszkadzają, nawet pewnie chętnie to zagram, ale X-Com to to nie jest:)

    >Świat X-COM jest bardzo ciekawy i szkoda by

    Dnia 15.08.2010 o 13:59, LESZ3u napisał:

    było, gdyby marka poszła w zapomnienie.


    A co to jest ten świat X-com i w jaki sposób został zachowany w tej grze? Inna technologia, inne reali inne cele, nawet ufoki inne, to tylko nazwa została, bo tego światu tu nie widzę. Poza tym taka forma powoduje że tamten X-com idzie właśnie w zapomnienie.

    >A że komuś się nie podoba? Wtedy takiej gry się

    Dnia 15.08.2010 o 13:59, LESZ3u napisał:

    nie kupuje, proste...


    Proste :D


  9. Gra może być fajna, choć można ją było wydać pod innym tytułem. Przylepianie jej na siłę metki "X-COM" ma na celu chyba tylko i wyłącznie zapewnienie darmowego rozgłosu. Tak na siłę to każdą grę z ufokami można by przecież nazywać X-COM, bo i ta gra bez chwytliwego tytułu, była by tylko kolejnym FPSem z kosmitami, może tylko trochę niecodziennymi i w latach 50-tych, a tak to przecież jest X-Com!
    Te prawdziwe to jednak UFO: Enemy Unknown, X-Com: Terror from The Deep i ewentualnie X-Com: Apocalypse.
    Pozostałe jakie się dotychczas ukazały, czyli X-Com: Enforcer i X-Com: Interceptor, to zaledwie potworki, które próbowały "jechać" na popularności serii. Nie zostały jednak ciepło przyjęte przez graczy.
    Szkoda tylko, że nikt nie chce się podjąć zrobić remake''u najlepszych części serii, tylko po prostu wykorzystuje się chwytliwą markę. No cóż, pozostaje wiara w UFO The Two Sides, Open X-Com i kilka innych projektów.
    Aha. Dla chcących zapoznać się z magią tej serii - gry są dostępne za bezcen na Steamie. Naprawdę warto. Mimo przestarzałej grafiki gram już od miesiąca praktycznie tylko w UFO, a żadna nowa gra mnie na tyle od dawna nie wciągnęła...


  10. Dnia 09.08.2010 o 12:57, crpgfan napisał:

    Skoro wam tak polska wersja przeszkadza?To poc mieszkacie jeszcze w polsce?czy posługujecie
    sie językiem polskim?

    Mi dubbing z ME 2 nie przeszkadzał,przynajmniej nie musiałem gapić się cały w malutkie
    napisy i tracić dobre sceny przerywnikowe.


    Ale w ME2 to nie była wersja polska, tylko "polskowata" (ot, taki neologizm). Ta radosna twórczość pijaczków wyrwanych spod budki z piwem wręcz przeraża. Ciągły patos w głosie Sheparda jest męczący, sztuczny i nie pasuje do sytuacji. Poza tym głosy są dobrane całkiem nienaturalnie i nie pasują w najmniejszym stopniu do postaci. Od tego dubbingu wręcz "więdną uszy". Tak więc polski dubbing może pozostać w grach pod warunkiem że:
    1) Wyłączenie go nie będzie wymagało reinstalacji gry,
    2) Wyłączenie go nie będzie wymagało grzebania w różnych plikach gry,
    3) A co najmniej, aby była możliwość nie używania go już przy pierwszej instalacji, a nie jak w polskim ME2 masz go i już,
    4) Wydawcy zagwarantują (a wiadomo, że nie zagwarantują), że wszystkie dodatki będą kompatybilne z polską wersją (patrz ME2 i wiele innych).

    Poza tym, nie wiem dlaczego czytanie polskich dialogów Cię męczy, skoro mieszkasz w Polsce. Umiejętność czytania nabywamy na bardzo wczesnym etapie życia i jeśli jest tylko rozwijana, to można spokojnie czytać i oglądać. Swoją drogą, to jak oglądasz filmy w kinie? Czy tylko chodzisz na dubbingowane bajki (swoją drogą - o niebo lepiej dubbingowane niż gry)?


  11. Już klaustrofobiczny Ojciec Chrzestny 2 pokazał, że nawet najlepsza zabawa w obrębie "trzech skrzyżowań" szybko się nudzi, więc nie byłbym tak pewny swego na miejscu 2KCzech. Gra pewnie i tak się świetnie sprzeda na fali popularności Mafii I, ale może nie zachwycić. Co mi z tego że będzie nawet widać jak wiatr porywa śmieci na chodniku, skoro jeden podmuch przeniesie go przez cały obszar gry :)


  12. Fajnie, ale kiedy w końcu ruszy temat Elite4? Generowanie całych planet wysokiej jakości przestało być chyba problemem (tak na prawdę to nie było, nawet kiedyś - w końcu w Frontier Elite II cała galaktyka mieściła się na jednej dyskietce 720 KB (tak KILOBAJTÓW!!)).
    Dla zainteresowanych tematyką Frontiera ciekawe linki:

    http://www.spacesimcentral.com/downloads.php?cat=37
    http://forums.frontier.co.uk/showthread.php?t=1084
    http://www.infinity-universe.com/Infinity/index.php?option=com_content&task=view&id=12&Itemid=33
    http://outerra.com/wfeatures.html


  13. Jak Micro$oft Graczom tak Gracze Micro$oftowi.
    Ja się pytam gdzie jest usługa GAMES FOR WINDOWS LIVE w Polsce???? Kupiłem swego czasu FUEL i musiałem się posiłkować kodami z innej gry aby działała. BA! Micro$oft sam nas nakłania wręcz do łamania prawa (nie bezpośrednio) ale jak wytłumaczyć to, że w Polsce sprzedaje się grę która WYMAGA Live do zapisywania gry, a żeby to zrobić trzeba się zarejestrować pod FAŁSZYWYMI danymi jako np. Anglik lub Irlandczyk, bo inaczej sorry Winnetou, ale jesteś z Polski więc nie dla Ciebie gra w oryginał, chcesz grać, to kłam lub pirać....
    Pójdę dalej - kupiłem oryginalny Windows Vista BOX 32 BIT chciałem zrobić aktualizację do wersji 64 BIT, przelałem pieniądze, pieniądze "zaginęły", płyty z z update nie dostałem od Micro$oftu do dziś (ok 12 m-cy). Ba, nawet podczas prób kontaktu z Polskim oddziałem nikt nic „nie mógł” mi pomóc, czy podpowiedzieć, kazali mi się kontaktować z anglojęzycznym oddziałem ich firmy, bo tylko tam coś niby mogą pomóc. To ja pytam od czego jest w takim razie polski oddział? Od bycia? Jako Polak kupując polskojęzyczny produkt mam prawo żądać obsługi w języku polskim. Mniejsza jednak z tym. Jaki morał tej sytuacji? Chcesz mieć system Microsoftu? To może lepiej spirać bo będziesz miał go w parę godzin, a nie jak ja będziesz czekał rok czasu na „łaskę pana”.
    Nie namawiam co prawda do piractwa, ale jak ktoś mnie z góry wrzuca do wora z piratami, jak ktoś ma czelność obarczać mnie swoimi grzechami, niech najpierw samokrytycznie spojrzy w lustro. Tak jest, to do Was – pracownicy Polskiego oddziału Microsoftu i zagranicznej Centrali…


  14. Trudno było się zdecydować, ale musiałem oddać głos NFS SHIFT za krok w dobrym kierunku. O pierwsze miejsce w moim prywatnym rankingu walczyły Burnout Paradise: Ultimate Box, Fight Night Round 4 i Dragon Age: Początek. Ale trzeba wspierać naprawdę dobre pomysły, pozostałe zaś tytuły to dla mnie lepsze wersje poprzednich części (bądź nowe historie na sprawdzonych zasadach - DA:O)


  15. Miałem okazję zagrać chwilę u znajomego w wersji PC i trochę się przeraziłem konwersją "na odwal".

    Opcje graficzne - ubogo jak na konsoli, tylko przy uruchamianiu można wybrać rozdzielczość, a gdzie AA, czy inne opcje?
    MENU - znów typowo konsolowe - udziwnione i nie przystosowane do PC. Jak ekran przydzielania punktów może poprzedzać ekran ładowania?!? Cała nawigacja też przystosowana do pada.
    Fizyka - to niby dlatego kiedyś nie można było tego wydać na PC? Wolne żarty. No chyba że na dalszych etapach coś się dzieje, ale nie miałem tego już jak sprawdzić.
    Ogólnie to jak dla mnie to jest próba wydojenia łatwym sposobem kilku dodatkowych dolców, gdy wersja na konsole przestała się dobrze sprzedawać. Mnie jednak nie wydoją. Borderlands, Modern Warfare II, Dragon Age, Batman AA - na te tytuły chętniej wydam moją kasę.


  16. Gram.pl publikując takie "newsy" schodzi na psy. Dla mnie to propagowanie piractwa. Bo to że można tam uzyskać klucz, to powinien on być wykorzystany tylko z wersją gry z CDA. Inna forma to PIRACTWO. TO że CDA zrobiło czytelnikom przysługę w postaci takiej dystrybucji cd-key''ów, zostało bezczelnie w tym "artykule" wykorzystane do propagowania piractwa. Jeżeli teraz CDA się z tego wycofa, to podziękujmy za to gram.pl