fenr1r

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    1231
  • Dołączył

  • Ostatnio

fenr1r ostatnio wygrał w dniu: 5 Marzec 2018

fenr1r miał najwięcej polubień!

Reputacja

1 Neutralna

O fenr1r

  • Ranga
    Przewodniczący

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Hehe, a moje przewidywania są takie, że w wyniku pośpiechu znowu wytną znaczną cześć głównego contentu (patrz Skyrim) i wydadzą totalnie zbugowany produkt, którego nigdy nie naprawią. Ja im nie ufam i nie wiem dlaczego ktokolwiek miałby.
  2. fenr1r

    Forza Horizon 4 ma 7 milionów graczy

    Demko mnie odrzuciło, ale po 2 tygodniach grania (Game Pass za zeta) postanowiłem kupić edycję ultimate. IMHO FH4 to najlepsze zręcznościowe wyścigi w ogóle. Pewne rzeczy mogłyby być lepiej wykonana (np. przeciętnej jakośći oprawa dźwiękowa, fatalne sterowanie kierownicą), ale ogólnie jestem bardzo zadowolony.
  3. Z kolei Bethesda po wpadce z Fallout 76 ma się mocniej skupić na The Elder Scrolls VI. Efektem mają być przyspieszone prace i premiera w 2019 roku. Ciekawe jak odbije się to na jakości. No jak? Zgodnie z tradycją wydadzą kolejnego niedorobionego i zbugowanego gniota, a boski Todd powie 'works as intended'.
  4. Proponuję kliknąć w źródło i przeczytać wpis Jona. Tekst trochę długi, ale warto.
  5. Ten zegarek to mogliby osobno sprzedawać O_O
  6. Chciałbym wyróżnić ten fragment wypowiedzi użytkownika ZubenPL, ponieważ jest to doskonały przykład, jak używając tylko kilku słów, można się totalnie skompromitować.
  7. Ja mam wrażenie, że bardzo dużo szumu jaki tworzy się w okół gier Blizz ma swoje źródło w grupie, nazwijmy to, hardocre PC fans. Przy czym, od paru ładnych lat, w celu poszukiwania zysku, Blizz od tej grupy się odwraca na rzecz masowego odbiorcy. D3, HotS, Hearthstone oraz Overwatch są grami, do których raczej nie powinno się podchodzić na poważnie, tylko od czasu do czasu popykać na luzie. To nie jest coś, co jest skierowane do ich tradycyjnej grupy odbiorców, więc może balonik w końcu pęknie, jak w przypadku Bethesdy. Generalnie jeszcze jadą na tym, co zostało po ich reputacji, ale dla mnie od dawna ich produkty nie kojarzą się z jakością. Ich gry są generalnie dobre, ale zazwyczaj mają bardzo poważne wady w mechanice. Dlatego nie widzę uzasadnienia dla ceny premium, jaką Blizz sobie żąda. Chyba coraz więcej fanów zaczyna sobie z tego zdawać sprawę. A konkurencja nie śpi. Szczerze mam gdzieś co się stanie z Diablo. Niebawem wyjdzie drugi duży dodatek do Grim Dawn i z tego co wiem, PoE też sobie bardzo dobrze radzi. Wracając jeszcze do Bethesdy. Boski Todd myślał, że znowu wystarczy przykleić nalepkę Fallout na byle gniota, żeby zrobić furę siana. No i się przeliczył. Tradycyjnie, ich gry są niedorobione, ale tym razem za mocno przegięli pałę. Nie wiem co tam się dzieje wewnątrz, ale wygląda to tak, jakby goście którzy napisali silnik odeszli dawno temu, a teraz Bethesda ma tak potężny dług technologiczny, że nikt nie jest w stanie tego ogarnąć. Pewnie Starfield i TES VI będą miały bugi znane z Morrowinda. Po prostu śmiać się chce. Ale Obsidian robi The Outer World, więc walić Bethesde.
  8. Autor dwoi się i troi, żeby wykazać, że powód jest inny niż zwykle, kiedy oczywiście jest taki sam jak zawsze (chociaż mam wrażenie, że pod koniec tekstu sam się poddał.). Parę razy się zaśmiałem po przeczytaniu kulawych prób tłumaczenia, że to chodzi przecież o coś zupełnie innego. W Blizz jest wielu fanów gier mobilnych, stąd takie, a nie inne projekty (to było najlepsze). No przecież nie dlatego, że w mobile jest fura siana. Dla pracowników Blizz najważniejsza jest jakość. Może i tak, ale nie dla wszystkich, a na pewno nie dla organizacji jako ogółu.. Po premierze D3 do większości powinno już to dotrzeć. Może ktoś nie ma świadomości, albo jest na tyle naiwny, żeby uwierzyć, że tam są jakieś wartości. Nie, w korpo zawsze chodzi o pieniądze.
  9. MS zbroi się do kolejnej generacji konsol. Będą exy na nowego Xklocka, chociaż może coś spadnie do MS Store w postaci gównianego UWP. Nie łudzę się, że to będą solidne gry z dobrym wsparciem na PC. Generalnie z Obsidian i inXile można już się żegnać. Najpierw ich połączą, a później zamkną, kiedy się okaże, że ich projekty nie przynoszą góry hajsu.
  10. Zapomniałeś o sexist i misogynist. Szeregowy deweloper z Blizz, taki co siedzi przed kompem i pisze kod, ma niewiele z tym wspólnego, bo: 1. Wykonanie jest outsourcowane do zewnętrznej firmy z Chin. 2. Decyzja prawdopodobnie została podjęta przez marketing i paru dyrektorów. Nie wiem właściwie jak to wygląda w Blizz, ale z mojego doświadczenia, w korpo pomysły o dymaniu klientów forsuje biznes a nie techniczni.
  11. Aha. To co wypisujesz, to totalny debilizm (jak to często zresztą bywa). Nie atakuje cie personalnie; stwierdzam fakt. I żebyś nie musiał wypisywać bzdur o płakaniu w moim kierunku: mam gdzieś Blizz i Diablo. Prawdę mówiąc, mam niezłą zabawę z tego wszystkiego.
  12. Aha, Blizz zebrał swoich najwierniejszych fanów, po to żeby pokazać im jakiegoś chińskiego crapa na mobilki z przyklejonym logo 'Diablo' i się dziwią, że ludziom to się nie spodobało. No ale, jak zwykle, korpo chce dobrze, tylko ludzie to idioci.
  13. fenr1r

    Diablo Immortal ogłoszone!

    Haha, czytam że to nawet nie jest nowy produkt, tylko przeróbka jakiejś chińskiej gry. Nawet się nie spodziewałem, że Blizz w swojej pazerności upadnie aż tak nisko. Ale może niektórym zatwardziałym fanom otworzą się oczy.
  14. Publiczne (beta) testy nie powinny zawierać krytycznych błędów, tym bardziej kiedy udział jest płatny. EA jest po to, żeby zebrać feedback od graczy i wyłapać błędy, które przeszły przez QA (np. związane z różnymi konfiguracjami sprzętowymi), a nie po to, żeby zrobić sobie darmowy QA. Generalnie dali ciała, bo duża część użytkowników nawet nie mogła się połączyć z serwerem, więc nic dziwnego, że posypały się negatywy i poleciały zwroty kasy. Mogli startować z poziomu 70-75% pozytywów, a nie 38%. Pierwsze wrażenia były fatalne, a te są najważniejsze.
  15. Taka natura korpo, że ludzie u góry zrobią wszystko, byleby nie przyznać się do błędu. Jeżeli nie da się przekuć porażki w "sukces", to szuka się winnych pod sobą.