Tablica osiągnięć


Lubiane posty

Showing content with the highest reputation since 09/27/20 Wszystko

  1. 1 point
    Gdyby tak było, to już dawno odpalona zostałaby opcja nuklearna... a tak nie jest No to widzisz, jednak nie jest tak źle. Jednak dla całości obrazu: Blogi zostały na razie wyłączone z prostego powodu - były z tej najstarszej ery gramu, która powodowała najwięcej zamieszania w kodzie. Gdybyśmy ją zostawili włączoną, to prawdopodobnie byłoby więcej problemów z wprowadzaniem pozostałych elementów. Dlatego też na ten moment ją schowaliśmy i czekamy na moment, gdy będziemy mogli ją bezpiecznie włączyć. Z forum jest trochę łatwiej, bo działa ono na innym rozwiązaniu i może nadal sobie istnieć do momentu, gdy zostanie wrzucone na nowy silnik (ten, który mamy również na głównej). W obydwu przypadkach jednak wymaga to czasu. Tak, kij ma dwa końce i nadal będę uważał (tak jak i przez ostatnie... 8 lat), że gdyby więcej osób poszło "za nami" w czasach inicjatyw gramowych (mówię tu o MyGramy, o Gramiku, o GramSajt itp.), to prawdopodobnie byłoby nieco inaczej, choć i tak wiele osób z nami działało. Diabeł jednak tkwi w szczegółach - aby pokazać, że coś jest warte działań trzeba również pokazać, że jest komu to robić. To prosta zasada, stosowana wszędzie. Gdy jednak to powiedziałem dawno temu (jeszcze po stronie cywilnej), to ostatecznie wszyscy powiedzieli "a co ja będę, to ja sobie idę, bo się nic nie zmienia". Wniosek jest prosty i niestety smutny... narzekanie, że nic się nie dzieje lub też dzieje się za wolno, gdy wszyscy odwrócili się na pięcie jest trochę takie nie do końca spoko. Żeby kogoś przekonać o tym, że warto coś robić trzeba mu również pokazać... że jest dla kogo. I tak się można kręcić w kółko. Jedni będą dalej narzekać, że nic się nie zmienia. My będziemy chcieli coś zmienić, ale żeby to zrobić musimy mieć kartę przetargową, której nie mamy... i tak możemy się boksować (a właściwie boksowaliśmy się) przez lata. Nikt mi nie musi wierzyć w naszą dobrą wolę oraz to, że przez cały czas wspólnymi siłami walczymy, aby ruszyć to dalej. Fakt, nie jest to tak spektakularny comeback jak u co niektórych (i przyznam - dobrze jest widzieć tak świetne historie w tej branży), ale mimo wszystko to było kilka dość ciężkich lat, w trakcie których trochę krwi zostało przelanej. W tym momencie, tak na 15 lat serwisu, mamy szansę nadrobić pewne zaległości i na dziś możemy powiedzieć, że to robimy i z czasem będzie w wielu różnych aspektach lepiej. Ostatecznie i tak, jeśli przez te trudniejsze czasy przeszliśmy i nadal tu jesteśmy (ku zaskoczeniu wszystkich), to mimo wszystko coś znaczy. Ja to bym raczej nazwał... reinkarnacją? Coś w ten deseń. Mówisz o tych ostatnich etapach? Właściwie to już dawno zamknęliśmy rozdział "strona główna", więcej problemów nie było zgłaszanych (chyba, nie widziałem takowych), więc powoli pewnie będziemy szli dalej... spokojnie, wszystko mamy pod kontrolą