Tablica osiągnięć


Lubiane posty

Showing content with the highest reputation since 23.02.2018 Wszystko

  1. 2 points
    Powinien być na początku dopisek "Artykuł sponsorowany"
  2. 2 points
    Akurat w tym konkretnym przypadku nie chodziło o problemy z zabijaniem zwierząt, a nazywanie pewnych poglądów za "choroby". Ale wracając do tematu - ja problemu z polowaniami w Far Cry 3-4 nie miałem, ale nadal rozumiem tych, których to rusza. Tylko tyle i aż tyle. Zwyczajna empatia.
  3. 2 points
    Trochę doświadczenia już mi się zdarzyło i mogę spokojnie powiedzieć co eliminuje kontakt. Po pierwsze niechlujne pisanie lub z dość oczywistymi błędami typu "rozumię" zamiast "rozumiem", "kobietą" zamiast "kobietom" i odwrotnie. Bo to od razu daje pewność, że ktoś się w życiu niewiele naczytał i jest realnie dość bliski analfabetyzmu. Dziewczyny rzadko kiedy robią takie błędy, więc jeżeli facet robi, to na starcie ma już pozamiatane. Ale jeżeli robią i są Polkami, to już wiadomo, że są oczko niżej. Czyli nieoczytane lub nie przykładały się w szkole. Możemy śmiało żartem lub wprost powiedzieć, że na fajną randkę musi sobie zapracować. Po drugie odzywki typu "Cześć, co słychać?". Dla kobiet wyjątkowo głupie powitanie bo dziewczyny są często są leniwe i niestety wychowywane w kulcie próżności, więc same niczego nie napiszą, a już tym bardziej nie mając pewności, czy facet się postara i napisze coś więcej niż "ok". Te mądrzejsze odpowiadają tak, że informują o tym co aktualnie słychać czyli na przykład "gwizdek czajnika". Po trzecie pisanie lub mówienie tylko o sobie. Co jakiś czas warto coś wtrącić, ale już w trakcie rozmowy, a nie na początku gdy szansa, że ona też powie o czymś ze swoich doświadczeń jest minimalna. Najbardziej skuteczne jest wychwycenie każdej informacji, z tych, które o sobie podała i wyciągnięcie wniosków, najlepiej w formie pytań. Na przykład jeżeli na takim Badoo wpisała sobie w relacji "to skomplikowane", to od razu można zapytać czy dusi się w swoim związku, a jeżeli wrzuciła gdzieś obrazek kwiatów lub czegokolwiek bez żadnego komentarza, to możemy być prawie pewni, że ten typ kwiatów lub to co tam widać z pewnością lubi. I o to można się zapytać. Albo nawet uznać to za pewnik i w jednym zdaniu stwierdzić, że "Skoro lubisz róże i dusisz się w swoim związku, to co zamierzasz z tym zrobić?". Niektóre są zaskoczone, że prosta analiza tego co zrobiły lub nie zrobiły jest dla faceta oczywista. Przy okazji niektóre mogą podnieść Twoją ocenę inteligencji nawet jeżeli same są głupie jak but. Komplementowanie wyglądu - jeżeli widzieliśmy gdzieś jej zdjęcia i niemal na wszystkich jest w spodniach, a na spotkanie z Tobą przyszła w sukience, to należy ten fakt zauważyć i podkreślić. Dwa zyski z tego są takie, że po pierwsze doceniamy wyrzeczenie jakie zrobiła (szczególnie jeżeli jest zimno lub jest to zima, nawet jeżeli pod sukienkę założyła spodnie), po drugie że przyzwyczajamy ją do tego, że z sukienką zacznie się jej kojarzyć więcej miłych chwil. A jak mi się zdaje większości mężczyzn kobiety w sukniach podobają się bardziej niż inaczej. Dość skuteczne jest posługiwanie się tą samą bronią, której one używają. Czyli czepianie się szczegółów. Tutaj najbardziej wdzięcznym tematem są buty. Generalnie możemy krytykować ile wlezie - ale umiejętnie. Jedno zdanie podkreślające jej pozytywy, ale zaraz potem drugie nasuwające wątpliwości. Przy czym to z lekką krytyką w formie wątpiącej i żartobliwej. I tak ze dwa, trzy razy. To co jest dla kobiet najbardziej pociągające, to luz wynikający z tego, że mamy gdzieś to czy będzie kolejny kontakty czy nie. Mentalnie należy uznać, że każda kobieta jest epizodem przemijającym. Czasem po pięciu minutach, czasem po jednej randce, a czasem po tygodniu w miarę dobrej zabawy. Dawanie jej pewności, że chcemy aby była trwałym elementem naszego życia jest kompletnie bez sensu. Możemy dać jej liznąć naszego życia, dotknąć tego co sami lubimy lub robimy i sprawia nam przyjemność, ale nic poza tym. Krótko mówiąc należy mieć silnie olewczy stosunek do stosunków z nią. Dosłownie i w przenośni. Tylko to działa. Ostatnia rzecz, która najbardziej odstrasza są głupie kłamstwa. Jeżeli kłamiąc nie możemy zarobić co najmniej drugiej pensji, to wciskanie kitu jest najbardziej bezsensownym sposobem pozbycia się dziewczyny - zarówno już znanej jak i nowej. Czasem nawet korzystne jest przyznanie, że gada się z innymi dziewczynami, albo że ma się w przyszłości randkę z kimś innym. Kobiet nic tak nie kręci jak zainteresowanie innej. Odebranie telefonu od innej dziewczyny lub kolegi i przekazanie mu/jej, że nie może się rozmawiać bo właśnie jest się z kimś na randce i że oddzwonisz później ma same korzyści. Oczywiście po tym można wyłączyć telefon lub włączyć tryb samolotowy i przeprosić, że zapomniało się wyłączyć telefon. Plusy są takie, że ona już wie, że nie jest całym Twoim światem, ani nie jest jedyna w Twojej bezpośredniej okolicy. Zasada że poświęcamy na poznanie jej drobny fragment naszego czasu jest kluczowa. Jeżeli ona odbierze fałszywe lub prawdziwe (najczęściej to pierwsze) wrażenie, że może stać się dla Ciebie całym światem, to zrezygnowanie z Ciebie jako nudziarza i męskiego odpowiednika bluszczu jest praktycznie tylko kwestią czasu. Generalnie zdolności poznawcze kobiet zaczynają się degradować mniej więcej w okolicy szesnastego roku życia. Paradoksalnie jest to związane ze szkołami koedukacyjnymi, a tym samym z łatwym dostępem do mężczyzn i tym samym myśleniem tyłkiem zamiast głową. Jeszcze siłą rozpędu świetnie się czują przez okres studiów, a potem zaczyna się zjazd. Pierwszy kryzys zaczyna się w wieku 26 lat gdy po studiach trzeba wracać do domu i mimo wykształcenia nie bardzo się wie co dalej. Często studia były tylko pretekstem do faktu, że kobieta nie ma żadnych realnych zainteresowań i umiejętności, a studia są tyle warte co nic bo można po nich zostać najwyżej kasjerem w Biedrze. Drugi kryzys jest w wieku 29 lat, trzeci zależnie od swoich doświadczeń wynikających z urody i własnego charakteru zaczyna się w wieku 34-37 lat i związany jest z kwestią braku dzieci oraz ostracyzmu wśród koleżanek, które mają już mężów i dzieci, a tym samym zmieniły zainteresowania oraz boją się samotnej singielki w okolicy swoich facetów, czwarty w okolicach 38-42 gdy zaczynają rozumieć, że mogą zostać same do końca życia. A samotności boją się całkiem mocno. Piąty kryzys zaczyna się w wieku 47-50 lat gdy wiedzą, że będzie już tylko gorzej, więc łapią się każdego faceta dającego jakiekolwiek perspektywy życia osobistego. Od momentu trzeciego kryzysu niektóre zaczynają fałszować swój wiek, nawet jeżeli jest to głupie bo mężczyźni niemal idealnie rozpoznają wiek kobiet po nieumalowanych oczach, które jako pierwsze zaczynają się wyraźnie marszczyć.
  4. 1 point
    @zadymek W rozgrywce nie poprawiono nic. Prawdziwa ocena powinna być 5.0 bo nawet HBAO nie dodano, a robił to DSFix. Zwykłe wyciąganie pieniędzy.
  5. 1 point
    Ten tekst prezentuje tak jednostronne spojrzenie na temat, że czyta się go jak reklamę.
  6. 1 point
    Autor jest tak dumny z popełnionego artykułu, że nawet się nie podpisał. Co do samej treści - tropem zadymka, nie podzielam entuzjazmu. Stosunek ceny do jakości ciągle stoi po stronie stacjonarek, podobnie jak wrażenia, wygoda i ergonomia pracy. Dla osób spędzających przynajmniej kilka godzin dziennie przed kompem laptop może być najwyżej gorszym zamiennikiem.
  7. 1 point
    Miło, że próbujesz powoływać się na gry "z elementami RPG", ale to określenie jest skrótem myślowym (dla mnie osobiście mało fortunnym), którym określa się głównie gry odbiegające od klasycznie postrzeganych gatunków gier. Dodatkowo to określenie ma o wiele szersze znaczenie niż myślisz, ponieważ stosuje się je do opisywania wielu różnych gier zawierających też różne elementy kojarzące się z grami RPG a nie tylko jednym tobie pasującym. Zwróciłbym też twoją uwagę na słowo "element" pojawiające w tym określeniu. Element to jak powszechnie wiadomo część całości a więc rozwój postaci jest częścią RPG, tak jak koła są częścią samochodu. Jednocześnie rozwój postaci nie wyróżnia specjalne RPG (może występować w innych gatunkach gier), tak samo jak sam (bez innych elementów) go nie tworzy. Podobnie koła nie wyróżniają samochodów (inne pojazdy też je mają) oraz same bez innych, określonych części nie tworzą auta. Co do twojego pytania, dlaczego niektóre gry... Odpowiedzi jest kilka m.in. niewiedza, ignorancja osób stosujących to określenie czy marketing. Poza tym, brakuje ci konsekwencji. Wcześniej napisałeś, że rozwój postaci wyróżnia RPG spośród innych gatunków a później wspominasz o grach "z elementami RPG", które rozwój postaci posiadają. To w końcu wyróżnia, czy nie? Jeśli tak, to rozumiem, że rozwój postaci występuje tylko w RPGach a więc np. FPS "z elementami RPG", w którym jest rozwój postaci wg ciebie będzie RPGiem. Jaka jest to głupota, chyba nie muszę mówić. Jeśli natomiast nie wyróżnia, to rozwój postaci jest jedną z części składowych RPG, ale sam bez innych elementów nie tworzy tego gatunku. Jest więc tak, jak napisałem w poprzednim poście i na początku tego. Problem w tym, że ludzie później źle stosują te pojęcia. Wystarczy wspomnieć o np. "trylogii Władcy Pierścieni", która nie jest i nigdy nie była trylogią; o kultowych filmach, tydzień po premierze; czy mówieniu o kilku/paru faworytach, podczas gry faworyt może być tylko jeden.
  8. 1 point
    Ehhh...wracam po latach, a tu zgliszcza. Smuteczek:(
  9. 1 point
      Nigdy nie grałem w God of War. Wiesz nie troluje po prostu mówie jak gracz, który wcześniej nie znał serii. Być może masz racje. Nie neguje tego. Nie rozumiem jednak co miałoby się stać gdyby wypuścili nową wersję na PC. Apokalipsa ? No bez żartów. Myślę, że zaskarbiliby sobie nowych odbiorców. Naparawdę da się zarobić na tym więcej. Tak czy inaczej być może masz rację, a ja czegoś nie rozumiem. Polityki firmy nie da się przeskoczyć więc się nie oburzam. Żałuję tylko, że nie zagram w tak zacną grę. Nie lubię ograniczeń sprzętowych, a przede wszystkim gry na 'padzie'. No ale... nie będę kupował specjalnie konsoli dla jednej gry. Jakoś przeżyję ;)
  10. 1 point
    Rozumiem. Zdaje się więcej gier exclusive w które potem można było zagrać na PC wyszło z Xboxa. Tak czy inaczej szkoda. Mam mocny sprzęt i w tym przypadku na nic się nie przyda. Trochę się dziwie firmie Sony. Mają pewien plan i produkcjami exclusive chcę przyciągnąc swoją klientele, a do tego zachęcić do kupna PS 4. Tak czy inaczej tym samym wlaśnie ich ludzie od marketingu powinni być zwolnieni, bo możnaby to rozegrać nieco inaczej i z większymi dla nich zyskami. No ale...
  11. 1 point
    Wyobraź sobie co by było gdyby to doszło do naszej telewizji i ktoś by wpadł na pomysł aby pokazać że to murzyni obalili komunizm. I takiego Wałęsę by zagrał jakiś czarny. To by były dopiero jaja
  12. 1 point
    jakbyś przeczytał FAQ w przypiętym poście (o tak on tam jest! tylko go nie widać) wiedziałbyś że to nie jest off top
  13. 1 point
    Jeśli chodzi o klimat, to zależy, jaki obszar wybierzesz. Jest Morrowind, są śnieżne tereny na obrzeżach Skyrim, trochę w klimatach Cyrodiil oraz sporo bardziej egzotycznych miejsc. Mechanika nie ma wiele wspólnego z oryginalnymi TES-ami, jednak w dalszym ciągu rozwijamy cechy poprzez korzystanie z nich. Graficznie jest to jedno z ładniejszych MMO. Wszyscy napotkani NPC mają podłożone głosy. Wątek główny całkiem, całkiem.Jak chodzi o doświadczenia z kooperacji, to się nie wypowiem, bo sam gram w to jak w singla. I gra się całkiem nieźle :) 
  14. 1 point
    Masz go w chwili obecnej za darmo, zagraj i sam zobacz. Co z tego, że ja Ci powiem, ż warto bo lubię ten klimat, a kto inny Ci powie, że nie bo, nie. Poza światem, klimatem, historią ta gra ma niewiele wspólnego z innymi TESO. 
  15. 1 point
    Eastwood jest mierny? To chyba czas zacząć interesować się kinem. Ponadto myślisz jak jakieś małe dziecko, bo co ma "łeb na karku" do talentu aktorskiego? Nic, więc używaj normalnych argumentów, a nie dziecinady. Nieważne jakimi są aktorami, bo coś w życiu osiągnęli i twardo stąpają po ziemi, będąc znanymi z tego, iż byli twardzielami (i nie chodzi tylko o mięśnie - patrz Eastwood). To czy jest się czego bać czy nie, to trzeba najpierw zweryfikować, a skrajna lewica nie weryfikuje albo w bardzo ograniczonym stopniu, bo z góry zakłada, że nie ma się czego bać. Sam autor artykułu podał przecież, że prawica bardziej się boi, czyż nie? Więc jaki wniosek? Lewica się boi mniej i przez to jest mniej ostrożna. Błąd. Broń do samoobrony nie służy do zabijania ludzi, lecz do samoobrony. Podczas samoobrony wystarczy mogę zrobić wszystko, od postraszenia bandytę, aby dał mi spokój; mogę strzelać w powietrze, aby przestraszyć; mogę postrzelić, aby unieszkodliwić; zabicie jest ostatecznym rozwiązaniem, które obrońca może wykorzystać. Tak samo jest z noże czy innymi przedmiotami, które też mogą posłużyć do samoobrony, od postraszenia, do unieszkodliwienia, aż do zabicia. Tam gdzie jest broń, tam jest mniej przestępstw z użyciem broni. Najczęściej i tak jest używana broń z nielegalnego źródła, to ofiara jej nie mając jest na straconej pozycji. To Pan chyba nie czyta danych. Jestem z wykształcenia historykiem, a Pan kim jest, że się mądrzy na tematy historyczne? Jaki niby kontekst? Przyjmowanie wszystkich bez umiaru i weryfikacji (bo jak większość nie ma dokumentów albo ma sfałszowane i pomijam już fakt, że część z nich służyła u terrorystów, co ludzie wychwycili ze zdjęć)
  16. 1 point
    Prawicowe poglądy wynikają ze strachu i nie ma w tym nic dziwnego, ani złego, ponieważ strach strachowi nierówny. Jest strach paranoiczny, który jest po prostu fobią. Jednak jest też rodzaj strachu, który jest ostrożnością, a ostrożność właśnie polega na strachu przed czymś, co jest niepoznane i może być przyjęte, kiedy zostanie poznane i uznane za niegroźne. Znowu w przypadku lewicowych poglądów jest mniej strachu, a więc po prostu mniej się liczą się z bezpieczeństwem swoim i swoich bliskich i przez to mniej są skorzy do weryfikacji czy coś jest bezpieczne czy nie i to jest przeciwieństwo fobii (skrajnej prawicy), a więc filia (skrajna lewica). Ale jest też nieskrajna forma lewicy - również nie będąca niczym złym - która podchodzi przyjaźnie do czegoś nowego (nawet jeśli nieznane), ale chcąca jednocześnie poznawać to nowe i jeśli okaże się czymś faktycznie niebezpieczny to się wycofa z aprobaty tego czegoś. Jak już powołujemy się na naukowców to też zrobiono badania ze zdjęciami przedstawiającymi przemoc i wśród prawicy było większe poruszenie, a znowu niezbyt przejmowali się tym ludzie o lewicowych poglądach i to było to o czym pisałem, mniej ich rusza bezpieczeństwo własne i innych. Jeszcze inni naukowcy wykazali, że na prawicę głosują ludzie atrakcyjniejsi oraz silniejsi, nie tylko chodzi o tężyznę fizyczną, ale także mający łeb na karku, którzy są wstanie sobie lepiej radzić w życiu (stąd poparcie dla Trupa ze strony Stallone, Willisa, Seagala, Eastwooda i innych, a co do Schwarzeneggera to nie wiadomo czy popierał Trumpa, ale wiadomo dwie rzeczy z ni związane - obecnie z Trumpem ma na pieńku, więc tego nie kryje, a podczas wyborów prezydenckich krył się ze swoimi preferencjami, a druga sprawa to wiadome, że Arnoldowi bliżej do prawicy niż do lewicy). Dlatego są zwolennikami wolnego rynku, bo łatwiej się im odnaleźć. Dlatego też są przeważnie zwolennikami dostępu do broni, ponieważ bardziej są skorzy do liczenia na siebie. Znowu u lewicy jest odwrotnie, bardziej liczy na pomoc innych, stąd chęć zakazu broni dla obywateli. Także nie są skorzy do wolnego rynku przez chęć pomocy tym, którzy nie potrafią się odnaleźć na rynku. Jednak do broni jeszcze się odniosę. Wśród lewicy również istnieje strach przed wolnością innych, a więc dostępu do broni, abym mógł bronić się sam. Zaraz usłyszę, że broń służy przecież do zabijania. Nie, nie służy do zabijania, a przynajmniej nie każda. Są bronie turniejowe, a więc do różnego rodzaju impres i ona nie służy do zabijania. Jest broń sportowa np. łucznictwo, która też nie służy do zabijania. I jest także broń do samoobrony oraz ochrony swojego domu i rodziny, a więc nie służy do zabijania, tak jak samochód nie służy do przejeżdżania ludzi, a do transportu. Jednak jestem centrystą, z lekkim tylko wskaźnikiem na prawicę. I jestem zwolennikiem wolnego rynku (prawica), czyli jak największej wolności dla przedsiębiorców ale jednocześnie jestem zwolennikiem płacy minimalnej, aby ludzie zarabiali godniej (a więc tutaj bliżej mam do lewicy). Takich przykładów jest więcej. W przypadki imigrantów to jestem jak najbardziej za NORMALNĄ migracją, taka jaka jest teraz. Turcy przyjeżdżają tu na studia czy w interesach i jest spoko, mimo iż są z innego kręgu kulturowego, ale przyjeżdżają tu bo chcą, a więc chcą przystosować się do zasad kraju, w którym będą mieszkać. Jednocześnie nie chcę niekontrolowanego przypływu ludności z innego kręgu kulturowego, bo taka mieszanka prowadzi do naturalnej wrogości między sobą, co widać zresztą na Zachodzie Europy. To nie jest strach jako fobia, to jest strach jako ostrożność, a więc poprzez weryfikację i ocenę danych zjawisk. A niektórzy - choćby przedstawiciele Nowoczesnej czy Pan redaktor - są ludźmi, którzy strachu, a więc ostrożności w ogóle nie mają albo mają w bardzo ograniczonym stopniu. Dlatego relacje zabitych ludzi, przestępstwa imigrantów itp. nie ruszają Was wcale albo prawie w ogóle, a więc nie liczycie się z bezpieczeństwem swoich i swojej rodziny, bo jesteście przesadnymi filami, którzy nie chcą weryfikować, badać, lecz bezkrytycznie zachowujecie postawę filską. Stąd też media i politycy o takich poglądach często tuszują ich przestępstwa, a ludzi mówiących o nich nazywa się rasistami czy ksenofobami, aby zamknąć usta. Są oczywiście ludzie, którzy nie chcą imigrantów przez fobię, a ja nie chcę przez ostrożność, bo zweryfikowałem. Oczywiście inni mogą dojść do innych wniosków, ale opatrzona chęcią poznania, zbadania, a więc zmiany oceny jeśli będzie coś nie tak. Pan widzi tylko bezkrytycznie, nie chcąc weryfikować obiektywnie zjawisk - pamiętam, jak Pan pisał na temat Civilization 6, że migracja jest tylko dobra, a więc pokazuje Pan postawę filską, która nie liczy się z bezpieczeństwem innych. Migracje mają swoje dobre i złe strony. Przykład Indian, Aborygenów czy Rzymian oraz Serbów itp. powinien nas czegoś nauczyć. Podobnie w drugą stronę, kontrolowana migracja małej liczby ludności jak Tatarzy czy Żydzi, którzy przy każdej próbie buntu zostaliby batem potraktowani przez króla, a tacy wiedząc, że ich winy nie będą tuszowane i nie będzie za rasistów uznawać kogoś, kto mówi o pewnych zjawiskach, które są, a więc tacy muszą się przystosować. Znowu jak wiedzą, że będą czuć się bezkarni i będzie ich nieregularnie dużo jak we Francji czy Niemczech, to tacy nigdy się nie będą chcieli przystosować do życia w nowym świecie, a będą chcieli narzucać tubylcom swoje zasady, a przykłady już podałem, jakie to miało skutki. Migracja ma dobre i złe strony, z jednej strony więcej w zależności od kręgu kulturowego, a z drugiej mniej. Wszystko należy rozpatrywać oddzielnie. Nie być bezkrytyczny do wszystkiego jak skrajna lewica, ani do wszystkie anty, jak skrajna prawica. Pozdrawiam
  17. 1 point
      Inne czasy, wtedy była transformacja, prawa rynku dopiero zaczynały działać. A teraz mamy pełne blaski i cienie kapitalizmu, mechanizmy rynkowe w budowlance i developerce mieszkaniowej działają jak wszędzie.
  18. 1 point
    Wszyscy dobrze wiemy, że gdyby studio CD Projekt RED nie stworzyło Wiedźmina pan Andrzej Sapkowski nigdy nie napisałby książek !!! Tak więc pan Andrzej powinien się cieszyć ! W swoich książkach niemalże idealnie oddał wszystko to co stworzyli REDzi i to dzieki nim jest dziś rozpoznawalną postacią. Nie potrafię więc pojąć jego wzburzenia całą sprawą. Pozdrawiam. troll mode.
  19. 1 point
    Przeszła do innego wymiaru. W naszej rzeczywistości pojawia się już głównie jako duch.
  20. 1 point
    Wszystko zależy od tego kiedy będą miały premiery te konsole. Jeśli wyjdą dajmy na to w 2019, a GTAVI w 2022 to również sądzę że nie będzie wersji na stare konsole.
  21. 1 point
    Bawi mnie zawsze niezmiernie, kiedy ktoś wali tutaj wykład co najmniej, jakby zaliczył pięć doktoratów, a przy tym nie potrafi ułożyć i napisać choćby jednego zdania poprawnie.
  22. 1 point
    Jeszcze Pana ktoś zatrudnia? Fachowiec jak pierwszy wódz KOD.
  23. 1 point
    Biznes gier wideo musi widać łożyć więcej kasy na lobby w kongresie. Powinni się uczyć od producentów broni.
  24. 1 point
    A z tym to się muszę zgodzić w 100%, gdyż od zawsze preferowałem fora dyskusyjne. Co jak co tutaj mamy łanie uporządkowaną tematykę, wszystko jest zdecydowanie prościej odnaleźć. Natomiast co do fb, progress... jak dla mnie to jednak uwstecznienie, pamiętam jak w 2010 biłem sam pianę jak na studiach jeszcze chcieli zrezygnować z forum grupowego na rzecz grupy, skończyło się tak że powstały dwa "twory" na grupie fb można faktycznie odnaleźć łatwo coś z "zeszłego tygodnia" natomiast na ładnym forum wszystko zdecydowanie prościej leci. I nie można zaprzeczyć że jednak (pomijać wszelkie trolle) poziom komentarzy na forach jest znacznie wyższych lotów, oraz jednak mamy trochę więcej anonimowości
  25. 1 point
    Ściągnij CCleanera i przeczyść system i rejestr, a 88 stopni na procesorze w lapku to spooooooro, ale nie tłumaczy to za bardzo spowolnienia. Bardziej bym obstawiał tę kartę graficzną Intela. Albo wycięłaś statystyki tej karty nVidii, albo jest nieodpalona (wyłączona w systemie) - wtedy nic dziwnego, że wszystko żabkuje, bo karta Intela to się do sapera co najwyżej nadaje.