Colidor

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    931
  • Dołączył

  • Ostatnio

Colidor ostatnio wygrał w dniu: 15 Kwiecień 2017

Colidor miał najwięcej polubień!

Reputacja

9 Neutralna

O Colidor

  • Ranga
    Delegat

Ostatnio na profilu byli

464 wyświetleń profilu
  1. Fakt, pomyliło mi się... Rzecz dzieje się po drugiej części, nie po trzeciej - Shambala była wszak w drugiej...
  2. „Drake ma pewne informacje o położeniu legendarnego El Dorado, ale inny łowca skarbów krzyżuje plany naszego bohatera.” Pani Małgorzato - na pewno nie o to chodzi w tym filmie... Zwłaszcza, że jego akcja dzieje się zdecydowanie PO trzeciej części, a nawet sam antagonista w filmie wspomina o tym, że Drake już w przeszłości odkrył El Dorado... W filmie chodzi o największy skarb, jaki rzekomo zatonął, a faktycznie został zgrabnie ukryty m.in. przez Magellana...
  3. Ceikawe czy w tej „imponującej” liczbie jest zawarta ilość użytkowników PS Plus, którzy jakiś czas temu dostali tę grę w ramach abonamentu...
  4. Mogliby zrobić kolejną grę wiedźminską, będącą niejako prequelem trylogii. Umiejscowioną w czasach, gdy wiedźmini byli na porządku dziennym, a szkoły wiedźmińskie działały pełną parą. Historia mogłaby dotyczyć całkowicie nowego wiedźmina, ukazana od chwili, gdy wiedźmin odbiera swoją zapłatę, czyli Dziecko Niespodziankę, szkolenie w dzieciństwie, Próby Traw, a wreszcie pozyskanie medalionu i mieczy. Od tego momentu wyruszać na szlak i żyć jak wiedźmin. Przyjmować zlecenia na potwory, których w czasach przed Geraltem było ponoć mnóstwo, natykać się na dylematy moralne, wybierać mniejsze zło, ustalać kwestie ceny, przekraczać granice możliwości, być beznamiętnym jak okruch lodu mutantem, słuchającym wyłącznie głosu rozsądku. Od czasu do czasu mieć możliwość zratowania kogoś i w ramach zapłaty żądać Prawa Niespodzianki. Jest tyle możliwości, tyle historii do opowiedzenia w czasach przed Geraltem, że starczyłoby na kolejną trylogię. I tylko nie można byłoby wybrać kobiecej postaci, bo jak to stwierdził Vezimir po zobaczeniu Ciri, nigdy nie szkolono na wiedźmina dziewczyny... Ale w taką grę bym pograł, gdzie mógłbym być wiedźminem, jakiego tylko wykreuję...
  5. Najważniejsze pytanie: ile będzie ten remaster kosztował??? Niby mam to na Xboxie 360, ale konsola ma już swoje lata i tylko patrzeć jak wyzionie ducha... A przydałoby się mieć pełną kolekcję „Tales of...” ;)
  6. Update: Już wiadomo, przynajmniej jeśli chodzi o PS4. Pakiet obydwu części razem, cena regularna: 145 PLN, dla abonentów PS Plus - 130,50 PLN (z informacją, że podane ceny obowiązują w ramach przedsprzedaży - czyli do momentu wydania, tj. 21.08.2018).
  7. Ciekawe, ile sobie zażyczą i czy będą sprzedawane oddzielne, czy wyłącznie jako pakiet? 
  8. "dwa tygodni temu..." lista gier wklejona podwójnie... Forma, jak widzę, dopisuje...
  9. Tjaaaa... a Pegasus to pewnie mikrokomputer?
  10. „Jeśli jednak chcecie zobaczyć, jak prezentuje się gra, możecie rzucić okiem na nowe materiały, które właśnie trafiły do sieci:” Niezawodna Pani Kasia! Nawet nie spojrzała, co jest w tych filmikach, a tam, jak już wcześniej zauważono, przedstawiane są dotychczasowe gry z serii, pod wspólnym tytułem "The story so far..." czyli w wolnym tłumaczeniu "co się dotąd zdarzyło"... Nie ma w tych filmikach ani jednej klatki pokazującej, jak prezentuje się Kingdom Hearts III.  Coś ostatnio redaktorzy gram bujają mocno w obłokach. Tutaj totalna rozbieżność merytoryczna, gdzie indziej Amigę nazywa się konsolą do gier... Ech....
  11. Zawsze chętnie przyjmę kolejny tytuł do kolekcji :) Pobieranie włączone! Fajny prezent :)
  12. O! I to jest news, na który czekałem :) Wiedziałem, że prędzej czy później dwójka ukaże się w wersji PS4 i że będzie zlokalizowana! To teraz trzeba szybko ukonczyć część pierwszą i brać drugą, jak tylko wyjdzie :) I bez problemów ze spolszczeniem... Brawo! 
  13. Nieprecyzyjnie się wyraziłem - sorry. Chodziło mi o to, że wsteczna kompatybilność nie jest PEŁNA! Czyli nie ma dostępu do wszystkich gier, które kupiłem na Xbox 360, a jedynie do selektywnych tytułów i Microsoft decyduje, które to z nich. Bo co mi po wstecznej kompatybilności, jeśli np. moja kolekcja obejmuje przykładowo 300 gier, a koncern "łaskawie" pozwala, by wsteczna kompatybilność zadziałała dla 10-20% z nich? Wiem, że w przypadku Xboxa nie trzeba ponownie kupować gry, musi ona jedynie znajdować się na liście kompatybilnych. A to nie oznacza wszystkich tytułów, jakie się uzbierało i zakupiło. P.S. Pisałem z pracy i na szybko wtedy, więc mogło wyjść niezrozumiale :)
  14. Jeśli to będzie prawdą, to naprawdę złożę Sony głęboki ukłon uznania. Oczywiście, o ile wsteczna kompatybilność będzie oznaczać, że będę mógł skorzystać z olbrzymiej biblioteki tytułów PS3 uzbieranych w ramach Playstation Plus oraz kupionych płytek i wersji cyfrowych z PS Store. Jeżeli jednak funkcjonowałoby to tak, jak w przypadku Xboxa, czyli kompatybilne są tylko niektóre tytuły, a na dodatek należałoby je ponownie kupić, lub też byłyby one wydawane na nowo podobnie jak klasyki z PS2, to wtedy uznam to za zwykły skok na kasę. Ale pomarzyć miło: móc pograć na PS4 we wszystko, co uzbierałem na PS3. I nie martwić się o to, że moja leciwa, bo prawie juz 10-letnia "trójeczka" się wysypie i trzeba będzie nabyć gdzieś nowy egzemplarz (a już przecież niemal nie do zdobycia w stanie fabrycznym).