Zaloguj się, aby obserwować  
Va-Dim

Herbata, kawa i inne napoje - temat ogólny [m]

348 postów w tym temacie

- czarna:
"wyparzam" czajnik do zaparzania
wsypuję herbatę
zalewam niewielką ilością gorącej wody 80- 90 s. Cel
czekam chwilkę
dolewam do pełna
rozlewam przez sitko do kubków

-zielona:
"wyparzam" czajnik do zaparzania
wsypuję herbatę
zalewam gorącą wody 70- 80 s. Cel
wylewam pierwsze parzenie
zalewam ponownie
przy się;)
rozlewam do kubków

PS herbata z "torebek" to nie herbata, tylko substytut co najwyżej;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mi się zdarzyło "nietypowe" picie herbaty z "nietypowymi" efektami.

Po ostrym chlaniu bolał mnie strasznie brzuch na drugi dzień. Herbata miętowa się skończyła, więc zaczełem szukać jakiejś innej, by zaleczyć brzuch. Tak się stało, że trafiłem na nierozpoakowane pudełko herbaty liściastej z Indii, która miał już mże z 5 lat. Nic to. Niewiedziałem właściwie jak tego sypać to nawaliłem tyle tego, że na dnie było z centymetr liści. Jakoś ja domęczyłem do końca - miała okropny smak, smak PRL''u, tak to sobie przynajmniej wtedy wyobrażałem. Przy ostatnim łyku stęrzenie substancji było zbyt duże i skończyło się hawtem w kiblu. Schodzę na dół i mówię starszym, że gó** na herbata. Oni patrzą do środka i mówią, że to nic dziwnego jak sobie takie coś zrobiłem. Mówili, że więźniowie takie coś sobie robią, aby mieć odlot. I nawet o to mnie posądzali, ale ja to zrobiłem nieświadomo. Łeb mnie strasznie bolał i w brzuchu było niezadobrze. Jednak wyjechałem ze starszymi do rodzinkki na zadupie pochodzic po lesie. Świeciło wtedy ostre słońce, starsi poszli jeszcze po coś do Plusa, a ja siedziałem w samochodzie. Zamknełem oczy i w pewnej chwili czułem się tak jak bym niemiał zamkniętych oczu i widział sylwetki ludzi przechodzące przed samochodem i kontury sklepu. Potem miałem taką dziwnajazdę ( z zamkniętymi oczyma), że wydawało mi się, że jestem w mieście i krąże w powietrzu do okoła jakiś kaminic, potem, że przez nie przechodzę, przez pokoje ludzi. Ludzi i przedmioty widziaęłm tylko kątem oka, tak, że mogłem się domyślać tylko co to jest. Gdy starałem na czymś skupić uwagę to sie rozmywało a ja "leciałem" dalej.

Wiem, że to co piszę jest niedorzeczne i wydaje się śmieszne - nawet mi - ale widziałęm przed oczami różne takie rzeczy, nie w głowie. Gdy miałęm tre "wizje" czułem, że trzęsą mi się źrenice. Niewiem dokłądnie co to było, już nigdy po takiej uczccie herbacianej niemiałem takiego czegoś, czasami tylko się jeszcze w to wkręce. Moze uruchomiłem przypadkowo coś przez to w mózgu i takie są efekty ;)
Niektórzy mogą to co piszę włożyć między bajki o kosmicznych cywilizacjach itp i wcale Wam sie nie dziwie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 14.01.2007 o 15:37, spider-lady napisał:

Ty mi chyba czytasz w myślach... tyle, że ja lubię mocniejszą herbatę. Reszta się zgadza.
Duża ilość cytryny w herbatce to jest to !
Ostatnio piję ok 6 herbat dziennie. O ten temat mi przypomniał, że czas na herbatę ^^


Też lubię mocną herbatę, ale gdy na jej powierzchni pojawia sie dziwny nalot, to znak, że herbata jest juz niedobra i nawet pół cytryny nie zdoła jej uratować ;)
A częstotliwość picia herbaty jest odwrotnie proporcjonalna do temperatury, jaka panuje na zewnątrz. Tak więc zimą potrafię wypić dziennie 5 herbat, natomiast latem piję ją bardzo rzadko. A że teraz mamy zimę taką, jaką mamy, to pije ok 2-3 herbat dziennie. Ale za to kawy nie pije wcale. Jeszcze... ;>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 16.01.2007 o 19:24, rob006 napisał:

Też lubię mocną herbatę, ale gdy na jej powierzchni pojawia sie dziwny nalot, to znak, że herbata
jest juz niedobra i nawet pół cytryny nie zdoła jej uratować ;)
A częstotliwość picia herbaty jest odwrotnie proporcjonalna do temperatury, jaka panuje na
zewnątrz. Tak więc zimą potrafię wypić dziennie 5 herbat, natomiast latem piję ją bardzo rzadko.
A że teraz mamy zimę taką, jaką mamy, to pije ok 2-3 herbat dziennie. Ale za to kawy nie pije
wcale. Jeszcze... ;>


No u mnie na herbacie osadu nie ma ^^ Kawy już nie piję. Kiedyś to od niej zaczynałam dzień ale przerzuciłam się na herbatę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 16.01.2007 o 19:37, spider-lady napisał:

No u mnie na herbacie osadu nie ma ^^ Kawy już nie piję. Kiedyś to od niej zaczynałam dzień
ale przerzuciłam się na herbatę :)


Hmm... Może to wina wody? Zresztą nieważne! Grunt, że jak sam zrobię sobie herbatę, to jest dobra, a jak rano siostra mi ją zrobi... cóż, juz pierwszy łyk uświadamia mnie jak życie jest zas**ne. Taka herbata działa lepiej niz kawa. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 16.01.2007 o 19:44, rob006 napisał:

Hmm... Może to wina wody? Zresztą nieważne! Grunt, że jak sam zrobię sobie herbatę, to jest
dobra, a jak rano siostra mi ją zrobi... cóż, juz pierwszy łyk uświadamia mnie jak życie jest
zas**ne. Taka herbata działa lepiej niz kawa. ;)


Ja zawsze staram się sama sobie robić herbatę. No jak jestem u kogoś to się nie pcham do kuchni ale w domu zawsze sobie sama parzę herbatkę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 16.01.2007 o 19:54, spider-lady napisał:

Ja zawsze staram się sama sobie robić herbatę. No jak jestem u kogoś to się nie pcham do kuchni
ale w domu zawsze sobie sama parzę herbatkę :)


No ja też, ale zważywszy na to, że leń ze mnie niesamowity, a mój mózg zaczyna pracować dopiero ok 8.00 jestem skazany na łaskę lub niełaskę siostry. ;/ Ech, kto wymyślił, że szkoła zaczyna się ta wcześnie???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ten "osad" to najprawdopodobniej Teina, która tak na prawdę jest kofeiną ale że nie pasowało "kofe" do herbaty to nazwali "teina".

Ale co do herbaty, to ja lubię czuć smak herbaty, tzn nie cytryny i cukru, tylko herbaty. Dlatego czasem nie wciskam cytryny w ogóle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 16.01.2007 o 21:31, michal19 napisał:

Nie - to wina wody. Odkąd mam fitr wody to osad na herbacie widzę tylko jak piję ją u kogoś
kto nie ma filtra :D


Ja jakoś filtra nie posiadam a żur mi się na powierzchni nie zbiera :P A mówią, że to u nas na Śląsku jest brudno :P A tu woda czyściutka :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 17.01.2007 o 14:37, spider-lady napisał:

Ja jakoś filtra nie posiadam a żur mi się na powierzchni nie zbiera :P A mówią, że to u nas
na Śląsku jest brudno :P A tu woda czyściutka :P


Nie wiem jak na śląsku ale woda w warszawie przechodzi przez średniowieczne :P rury i się "trochę" zanieczyszcza. Chyba tylko w Rzymie jest starszy system wodociągów :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 17.01.2007 o 22:30, michal19 napisał:

Nie wiem jak na śląsku ale woda w warszawie przechodzi przez średniowieczne :P rury i się "trochę"
zanieczyszcza. Chyba tylko w Rzymie jest starszy system wodociągów :D


U nas się nie gotuje wody bo w niej są żywe kultury bakterii xD I to wzmacnia naszą odporność ^^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 13.01.2007 o 12:54, Mroku21 napisał:

Ojej czytałem, pożartować nie można? ;p

A tak w ogóle piliście herbatę z mlekiem? Bo jakoś mi to paskudztwo nie chce przez gardło przejść,
może na starość mi się odmieni ;p


Taki wynalazek zwie się "bawarka" i jest całkiem smaczny. Mój dziadek to czasem pije :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To ja dodam coś czego chyba nie było, a co - jak myślę - warte jest spróbowania. Otóż parzenie na sposób cygański. Polega to na wkrawaniu do herbaty świeżych owoców - jabłka, pomarańczy, grape-fruita itd. Oczywiście nie wszystko na raz. Podobnie jak cytrynę - plasterek. Parzy się po przykryciem do 10 minut, o ile pamiętam. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 16.01.2007 o 16:48, Larry Laffer napisał:

Mi się zdarzyło "nietypowe" picie herbaty z "nietypowymi" efektami.

Po ostrym chlaniu bolał mnie strasznie brzuch na drugi dzień. Herbata miętowa się skończyła,
więc zaczełem szukać jakiejś innej, by zaleczyć brzuch. Tak się stało, że trafiłem na nierozpoakowane
pudełko herbaty liściastej z Indii, która miał już mże z 5 lat. Nic to. Niewiedziałem właściwie
jak tego sypać to nawaliłem tyle tego, że na dnie było z centymetr liści. Jakoś ja domęczyłem
do końca - miała okropny smak, smak PRL''u, tak to sobie przynajmniej wtedy wyobrażałem. Przy ...


A może powiedzieć prosciej: "naćpałem się"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dostałem degrat za propagowanie narkomani, więc lepiej uwarzaj jakich słów urzywasz, bo ktoś z Wielkiego em (jak majonez) może sie zdenerwować, gdy to zobaczy... ;)

>A może powiedzieć prosciej: "naćpałem się"?

Bardzo trafne określenie, które w jednym króciutkim zdaniu oddaje sens moim kilkunastu. Wiem, że doczytałeś mój post do końca. Zapewne wiesz, że zrobiłem to nieświadomie i nie zarzucasz mi narkotyzowania się herbatą.

A no tak zapomniałem dodać, że niepolecam tego typu picia herbaty ze względów rzełądkowych...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wstydź sie! Miałeś chyba już brygadzistę!
A co do parzenia herabaty to raz mi babcia dała sól zamiast cukru, a ja se solidne"posłodziłem". Jak tylko wziąłem łyka, to od razu fruu do zlefu pfluć:P pfu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 19.01.2007 o 17:09, Draxvoxdor napisał:

Wstydź sie! Miałeś chyba już brygadzistę!


Byłem "tylko" przodownikiem. Jeżeli czytałeś moj wypowiedzi w temacie kącik zdegradowanych, albo w obywatel (coś tam) to wiesz, że nic to dlamnie nie znaczyło... Jestem wrogim systemu komunistycznego ;)

Dnia 19.01.2007 o 17:09, Draxvoxdor napisał:

A co do parzenia herabaty to raz mi babcia dała sól zamiast cukru, a ja se solidne"posłodziłem".
Jak tylko wziąłem łyka, to od razu fruu do zlefu pfluć:P pfu!


Miałem kiedyś podobna sytułację, tyle że to ja wsypałem sól do cukierniczki u kumpla. Niestety zamiast niego herbattę zrobił sobie jego starszy :] przez miesiąc się tam nie pokazywałem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zaloguj się, aby skomentować

Będziesz mógł dodać komentarz po zalogowaniu się



Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować