gregorik

Dziewczyny czyli relacje damsko - męskie

27043 postów w tym temacie

Kobiet w większości przypadków nie dają się tuningować, ale żyć bez nich to totalna katastrofa, a życie z nimi to wielki kompromis.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 02.01.2006 o 16:41, upiordliwy napisał:

Ale jak żyć kiedy kocha się kobietę , która zamknęła nam drzwi do naszego serca a mimo wszystko
zadaje się z nami bardzo często?


ja bym zmienił półkule

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 02.01.2006 o 16:43, gmx napisał:

> Ale jak żyć kiedy kocha się kobietę , która zamknęła nam drzwi do naszego serca a mimo
wszystko
> zadaje się z nami bardzo często?

ja bym zmienił półkule



No a jak nie mogę? Żebyś wiedział jak bardzo bym chciał. A na razie prowadzę nieustającą walkę od półtora roku niestety...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 02.01.2006 o 16:52, upiordliwy napisał:

No a jak nie mogę? Żebyś wiedział jak bardzo bym chciał. A na razie prowadzę nieustającą walkę
od półtora roku niestety...


bylem w podobnej sytuacji, a ta wlasciwa spotkalem jak odpuscilem szukanie :)

nie walcz, powiedz jej co myslisz i albo bedzie dobrze albo.. bedzie wszystko jasne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 02.01.2006 o 16:55, gmx napisał:

nie walcz, powiedz jej co myslisz i albo bedzie dobrze albo.. bedzie wszystko jasne

Tak... To jest wniosek, do którego się dochodzi 3 razy dziennie ;P
ale to nie takie łatwe bo jak do niej wreszcze podejdziesz to następuje paraliż i zaczynasz gadać o jakichś głupotach... Są z tym problemy i trzeba się przełamać, to logiczne, ale ww takich sytuacjach ciężko posługiwać się logiką

Aha... Jedna rada... W takich sytuacjach, kiedy się już zdecydujecie to NIGDY nie czekajcie na odpowiedni moment, bo on nigdy nie nadejdzie... to mniej więcej jak z postanowieniami, że się coś zrobi... ale "jutro", ten dzień nigdy nie nadchodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Problem tkwi nie w tym że mnie zbywa czy coś, bo zaóważyłem że okazuje mi sympatie, problem tkwi w tym że po primo: Miała już chłopaka, ten ją rzucił a ona popadła od tego w naprawde paskudny nastrój
Secundo: Wogóle się na zajęciach nie pokazuje, trzeba będzie przycisnąć któregoś kumpla i wycisnąć z niego dane kontaktowe (szpera za dużą, ciężką, nieprzyjemnie wyglądająca maczugą)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 02.01.2006 o 17:22, Monastor napisał:

> nie walcz, powiedz jej co myslisz i albo bedzie dobrze albo.. bedzie wszystko jasne
>
Tak... To jest wniosek, do którego się dochodzi 3 razy dziennie ;P


nie, to jest wniosek do ktorego sie dochodzi po 4 latach z ta wlasciwa :) zwlaszcza jak mi powiedziala ze od poczatku wiedziala o co mi chodzi tylko czekala az to sam powiem :) kobiety sa czasami wredne :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Lol ja też teraz mam taki problem, ale walcze i się nie poddaje a to co z tego wyjdzie czas pokaże. Swoją drogą życze wszystkim, aby znaleźli tą własciwą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hmm ja sie pochwale: bo ja mam swoją drugą połówke i mimo naszego młodego wieq wiemy że ża żadne skarby nie rozstaniemy...były potknięcia ale i tak jak przez 1 dzień nie napiszemy sobie choć sms''a to nie możemy wytrzymać....ech :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja powiem tak: nie wyobrażam sobie zycia bez mojej dziewczyny :D Wiadomo jednak, że nie ma osób idealnych. Jest ładna, miła, mądra, ibnteligentna i w ogóle super. Ale ma też wady:na przykłąd w jeden dzien nie odstapi mnie a ni na krok, a w następny zamieni może jedno dwa słowa. Dziwne bo jestesmy razem w klaise. No i jeszcze takie drobiazgi, które mnie w ogóle nie obchodzą a ją bardzo: jest praktykującą katoliczka a mnie religia delikatnie mówiąc:wisi. Ja nie mam nic do osób wierzących, ale pytam dlaczego jak ktos wierzy to nie akceptuje wyboru innych? To też mała wada, ale ta, że nie potrafi zaakceptowac niektórych moich wyborów:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiesz z dziewczynami tak jest i nic tego nie zmieni maja nastroje(chyba wiesz o czym mówie)
A z religią poprostu usiądź i porozmawiaj z Nią o tym myśle, że bedzie dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 02.01.2006 o 18:33, Wasizi napisał:

Ja jeszcze nie znalazłem tej drugiej połówki :) ale moze kiedyś...


wszystko jest mozliwe!!! tylko niekiedy trzeba dlugo czekac, czego my faceci nie lubimy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 02.01.2006 o 17:48, Hubi Koshi napisał:

Problem tkwi nie w tym że mnie zbywa czy coś, bo zaóważyłem że okazuje mi sympatie, problem
tkwi w tym że po primo: Miała już chłopaka, ten ją rzucił a ona popadła od tego w naprawde
paskudny nastrój
Secundo: Wogóle się na zajęciach nie pokazuje, trzeba będzie przycisnąć któregoś kumpla i wycisnąć
z niego dane kontaktowe (szpera za dużą, ciężką, nieprzyjemnie wyglądająca maczugą)



Miałem wręcz identycznąsytuację. Jedna rada! Poczekaj. Bo ja niestety straciłem na burzliwej krwi. A może teraz byłoby mi łatwiej. One są z innej gliny niż my . Ale nadal sięnei poddałem, może kiedyśmi sie uda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja - no cóż. Brakuje drugiej połowy. Ale powiem Wam panowie - nic na siłę, bo głupotą jest na siłę pchanie się komuś w objęcia, a już na pewno przysłowiowe pchanie się komuś do łóżka na siłę jest głupotą. Ja mam nadzieje, że dożyje dnia, gdy ktoś będzie na mnie czekał - naprawdę czekał :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 02.01.2006 o 19:47, Keroth napisał:

A ja - no cóż. Brakuje drugiej połowy. Ale powiem Wam panowie - nic na siłę, bo głupotą jest
na siłę pchanie się komuś w objęcia, a już na pewno przysłowiowe pchanie się komuś do łóżka
na siłę jest głupotą. Ja mam nadzieje, że dożyje dnia, gdy ktoś będzie na mnie czekał - naprawdę
czekał :).



Mam to samo zdanie : że w końcu trafi się jakaś dziewczyna z którą będzie mi najlepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 02.01.2006 o 19:47, Keroth napisał:

(...) Ja mam nadzieje, że dożyje dnia, gdy ktoś będzie na mnie czekał - naprawdę
czekał :).


Przypomniał mi się stary jak świat dowcip: "Kocham śmierć, bo tylko ona na mnie czeka" ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 02.01.2006 o 19:47, Keroth napisał:

A ja - no cóż. Brakuje drugiej połowy. Ale powiem Wam panowie - nic na siłę, bo głupotą jest
na siłę pchanie się komuś w objęcia, a już na pewno przysłowiowe pchanie się komuś do łóżka
na siłę jest głupotą. Ja mam nadzieje, że dożyje dnia, gdy ktoś będzie na mnie czekał - naprawdę
czekał :).


o To chyba najmądrzejsze słowa na calym forum!! Podzielam w 100%. Nie miałem dziewczyny nigdy przed moją obecną. Szczerze mówiąc to miałem wiele adoratorek(i tu sie sprawdza żę kobiety patrzą w dużej mierzy na wnętrzy nie tylko na wygląd bo u mnie z tym ...do bani) ale to ja chciałem sie zakochać a nie mieć żeby mieć na siłe....potem zobaczyłem piękną nieznajomą w liceum zamieniłem słowo iiii...hmm...odrazu wszystkich moich przyjaciół zagoniłem do zdobycia informacji...zaczął się etap podrywu wiersze itp. wreszcie wyznałem wszystko a ona skrycie że ona też mnie tak na korytarzu zobaczyła i pogadała to sie zakochała...i alleluja happy end jestem szczęśliwy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zaloguj się, aby skomentować

Będziesz mógł dodać komentarz po zalogowaniu się



Zaloguj się