Zaloguj się, aby obserwować  
Va-Dim

Herbata, kawa i inne napoje - temat ogólny [m]

347 postów w tym temacie

Dnia 13.01.2007 o 12:54, Mroku21 napisał:

Ojej czytałem, pożartować nie można? ;p

A tak w ogóle piliście herbatę z mlekiem? Bo jakoś mi to paskudztwo nie chce przez gardło przejść,
może na starość mi się odmieni ;p


Herbata z mlekiem! Brzmi rozsądnie, spróbuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Łoł! Nie podejrzewałem, że chociaż kilka postów się tu pojawi! Jestem pod wrażeniem. A tak w ogóle, ja lubię Liptona krótko parzonego, z DUŻYM dodatkiem cytryny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A wiecie, że sposób parzenia herbaty jest znany od około 4000 lat? W tym czasie zrodziło się wiele zwyczajów picia herbaty, m.in. japońska ceremonia picia herbaty czy angielski five o''clock. W wielu krajach znane są napoje na bazie herbaty zwane czajem. ;))

Czarna herbata:

Czarną cherbatę zalewamy wrzącą woda (100 stopni Celsjusza). Najczęstszym błędem jakim popełniamy prz parzeniu herbaty jest uzycie wody o zbyt niskiej temperaturze. Czarną herbatę powinnismy zaparzać od trzech do pięciu minut, po czym zaczyna sie uwalniać taina, która neutralizuje pobudzające działanie teofiliny i kofeiny, dodatkowo herbata staje się gorzka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dnia 13.01.2007 o 18:40, wdowiakm napisał:

Czarną herbatę powinnismy
zaparzać od trzech do pięciu minut, po czym zaczyna sie uwalniać taina, która neutralizuje
pobudzające działanie teofiliny i kofeiny,

O tym nie wiedziałem, chyba trzeba będzie zmienić nawyki. Zwykle swoja herbatę parze do samego końca, czyli do jej wypicia :P

Dnia 13.01.2007 o 18:40, wdowiakm napisał:

dodatkowo herbata staje się gorzka.

Z drugiej strony lubi gorzką herbatę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najlepsza strategia, to szybki rush, zanim przeciwnik zdoła rozbudować bazę ;-P
Dotyczy to również parzenia herbaty :-DD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja gorrrąco polecam Liptona, i Tetley Earl Grey. Ja pijam liptona samego, z sokiem malinowym i cytryną, z sokiem malinowym, z cytryną a czasami z cynamonem (ciekawy smak - polecam spróbować). Earl Greya samego bez dodatków. Ahaa, no i cukier obowiązkowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja piję na przemian z cytryną i mlekiem. Ważne zeby mleko było 3,2%, bo inne dają taki dziwny smak. Codziennie conajmniej 2-3 szklanki tego cudownego napoju

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja miodu akurat mam akurat na pęczki... Dziadek nie ma co robić więc "całyczas" (taki szkolny slang) przywozi mi po kilka gatunków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Lipton lub Jones krótko parzona, 2/3 łyżki cukru i cytryna. To dla mnie taka podstawowa herbata nie lubię mocnych. A na odmianę herbatę z fusów o smaku tropikalnych owoców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 13.01.2007 o 19:52, ProChaoS napisał:

Lipton lub Jones krótko parzona, 2/3 łyżki cukru i cytryna. To dla mnie taka podstawowa herbata
nie lubię mocnych. A na odmianę herbatę z fusów o smaku tropikalnych owoców.


Dla mnie standard to 4 łyżki cukru :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja piję Liptona, Earl Grey.. jak "ni ma" to saga, jakaś minutka...nie lubię dodatków w stylu mleka czy miodu.Ale cukier i cytryna obowiązkowo:)

Podobno gdzieś się pije (lub piło, nie pamietam, ale to chyba w Mongolii) "herbatę" do której dodawało się mięsko owinięte w jakieś liście czy coś i jeszcze soliło taką ''herbatkę"..taką zupkę z herbaty robili..brrr..nigdy bym czegoś podobnego się nie napił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przyszedł chyba czas by zdradzić wam sekrety parzenia i picia herbaty...

Najpierw poszukujemy odpowiedniego naczynia, powinno mieć około 250 ml pojemności. Naczynie powinno być wytrzymałe, a za razem prezentować się doskonale od strony wizualnej dla oka. Mówiąc prościej, bierzemy światowej sławy wynalazek zwany <słychać pioruny> kubkiem <ponownie słychać pioruny> :P

Następnie nastawiamy czajnik na piec i podkładamy trochę drewna, jeśli już do kogoś doszły zdobycze techniki jakimi są czajniki bezprzewodowe (które i tak mają kabel :P) i piece gazowe (tzw. kuchenki) zrobi z nich użytek i zagotuje sobie wodę. Woda winna być czerpana prosto ze studni (jeśli w okolicy studni jest szambo to nie polecam takiej wody :P) lub ze źródła, albo z kranu.

Mając naczynie, gotującą się wodę czas pomyśleć o najważniejszym składniku - wywarowi herbaty, który chowa się pod wieloma postaciami: ususzone listki (czy tam inne krzaki), granulki, torebki. Bierzemy ze szafki jakąś tam "torebkową" herbatę. Każdy wybiera dla siebie najlepszy smak - miętowy.

Taką torebkę wrzucamy ostrożnie do kubka, który wcześniej został przez nas postawiony na stole. Przez czas zmarnowany na szukanie po szafach torebek, woda zdążyła się już zagotować (kto ma czajnik z gwizdkiem, zostanie poinformowany o tym fakcie sygnałem dźwiękowym). Tą wodą zalewamy torebkę herbaty włożoną wcześniej do kubka stojącego na stole dzięki naszej pomocy i nadchodzi ten moment... trzeba ocukrzyć, sypiemy według własnej woli, czyli dwie łyżeczki.

Nie zważając na możliwość oparzenia górnych dróg oddechowych gorącą parą, nachylamy się nad kubek, w którym znajduje się nasza herbata i delektujemy się aromatem... i zabieramy się za picie, aahhh co za smak. Jeśli zaczniesz się dusić będzie to znaczyć, że zapomniałeś wyciągnąć torebki wywarowej z naczynia.

I w ten sposób poznaliście (z przymrużeniem oka) wszystkie tajniki parzenia herbaty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 13.01.2007 o 20:19, mitszus napisał:

W jakimś kraju pije się herbatę z końskim mlekiem! Serio!

A tak przy okazji: końskie mleko powinni sprzedawać w supermarkecie! Już widzę te kolejki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 13.01.2007 o 20:20, hunter22 napisał:

Przyszedł chyba czas by zdradzić wam sekrety parzenia i picia herbaty...

Najpierw poszukujemy odpowiedniego naczynia, powinno mieć około 250 ml pojemności. Naczynie
powinno być wytrzymałe, a za razem prezentować się doskonale od strony wizualnej dla oka. Mówiąc
prościej, bierzemy światowej sławy wynalazek zwany <słychać pioruny> kubkiem <ponownie
słychać pioruny> :P

Następnie nastawiamy czajnik na piec i podkładamy trochę drewna, jeśli już do kogoś doszły
zdobycze techniki jakimi są czajniki bezprzewodowe (które i tak mają kabel :P) i piece gazowe
(tzw. kuchenki) zrobi z nich użytek i zagotuje sobie wodę. Woda winna być czerpana prosto ze
studni (jeśli w okolicy studni jest szambo to nie polecam takiej wody :P) lub ze źródła, albo
z kranu.

Mając naczynie, gotującą się wodę czas pomyśleć o najważniejszym składniku - wywarowi herbaty,
który chowa się pod wieloma postaciami: ususzone listki (czy tam inne krzaki), granulki, torebki.
Bierzemy ze szafki jakąś tam "torebkową" herbatę. Każdy wybiera dla siebie najlepszy smak -
miętowy.

Taką torebkę wrzucamy ostrożnie do kubka, który wcześniej został przez nas postawiony na stole.
Przez czas zmarnowany na szukanie po szafach torebek, woda zdążyła się już zagotować (kto ma
czajnik z gwizdkiem, zostanie poinformowany o tym fakcie sygnałem dźwiękowym). Tą wodą zalewamy
torebkę herbaty włożoną wcześniej do kubka stojącego na stole dzięki naszej pomocy i nadchodzi
ten moment... trzeba ocukrzyć, sypiemy według własnej woli, czyli dwie łyżeczki.

Nie zważając na możliwość oparzenia górnych dróg oddechowych gorącą parą, nachylamy się nad
kubek, w którym znajduje się nasza herbata i delektujemy się aromatem... i zabieramy się za
picie, aahhh co za smak. Jeśli zaczniesz się dusić będzie to znaczyć, że zapomniałeś wyciągnąć
torebki wywarowej z naczynia.

I w ten sposób poznaliście (z przymrużeniem oka) wszystkie tajniki parzenia herbaty...


Ale może nie każdy wie, co to (słychać pioruny) kubek (ponownie słychać pioruny). Powiedz ogólnie: (słychać bulgot spłukiwanej wody) naczynie (ponownie słychać bulgod spłukiwanej wody).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja tam osobiście nie cierpię herbat z torebek. Nigdy nie wychodzą takie jak ja chcę. I w dodatku zawsze wrzątek musi być używany przez co wydłuża się czas do momentu spożycia.

O wiele lepsza wydaje mi się zaparzona wpierw w imbryczku i później rozlewanie odpowiedniej ilości takowej esencji herbacianej do gotowanej wody. W mojej rodzinie od dawien dawna tak się pije herbatę i sposób taki ma wiele plusów.
A w czajniczku najczęściej mieszanka earl gray''a i jakieś inniejszej, oczywiście nie torebkowej a w granulowanej :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mój przepis na herbatę jest prosty, lecz wymaga niesamowitej cierpliwości i rozumienia pewnych czynności oraz wielokrotnego powtarania ich, a więc:
-najpierw wlewam wodę do czajnika
-wyciągam filiżankę z szafki
-czekam kilka minut, aż się woda zagrzeje
-wyciągam słoik z herbatą
-wsypuje trochę herbaty do filiżanki
-chwytam czajnik i wlewam wodę do filiżanki
-wyciągam z szafki cukier w naczyniu
-wyciągam z szuflady łyżeczkę
-chwytam łyżeczkę i nakładam mniej więcej tyle, żeby była płaska
-powtarzam czynność jeszcze raz
-chwytam łyżeczkę i mieszam herbatę
-mieszam ją
-mieszam ją
-4 razy w lewo
-2 w prawo
-i jeszcze raz
-po wymieszaniu herbaty wyciągam łyżeczkę z kubka
-próbuję herbatę
-stwierdzam, że czegoś w niej brakuje
-wyciągam z szafki odpowiednio:
-w porę zimową miód
-w porę letnią, jesienną lub wiosenną cytrynę
-wyciskam z cytryny sok/chwytam łyżeczkę
-nabieram miodu
-powtarzam czynność z miodem jeszcze raz
-mieszam herbatę
-wyciągam łyżeczkę
-próbuję herbaty
-auć gorąca
-chwytam za uchwyt i idę z nią do dużego pokoju<salonu>
-rozkoszuje się smakiem herbaty:)
W ten oto prosty sposób cieszę się kolejną filiżanką wspaniałej herbaty:)
W rts''ach jest podobnie - wszystko powtarzasz do usranego<sory za wyrażenie> końca.Monotonne czynności powtarzane w kółko mogą doprowadzić do depresji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zaloguj się, aby skomentować

Będziesz mógł dodać komentarz po zalogowaniu się



Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować