Zaloguj się, aby obserwować  
Gram.pl

Reklama GOG.com i subtelny przytyk pod adresem Valve i platformy Steam

110 postów w tym temacie

Patryk Purczyński

Wolna od wszelkich zabezpieczeń - taka jest platforma GOG.com, co próbują w nowym spocie zareklamować jej opiekunowie. Nie powstrzymują się też jednak od drobnej uszczypliwości względem konkurencji.

Przeczytaj cały tekst "Reklama GOG.com i subtelny przytyk pod adresem Valve i platformy Steam" na gram.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dobrze, że obśmiewają Steam. To najgorsze co wydarzyło się na rynku gier w ciągu poprzedniej dekady. Zmienia posiadanie gier w ich dzierżawę na warunkach z góry narzuconych przez dzierżawcę i niemożliwych do zmiany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mi Steam nie przeszkadza i przy nim zostanę... jedyne co nie podoba mi się to to, że wiele firm robi swoje "zabawki" do odpalania swoich gier, przez co muszę zakładać wiele kont żeby pograć w kilka różnych gier.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.03.2012 o 13:03, Reddi napisał:

Bardzo dobrze, że obśmiewają Steam. To najgorsze co wydarzyło się na rynku gier w ciągu
poprzedniej dekady. Zmienia posiadanie gier w ich dzierżawę na warunkach z góry narzuconych
przez dzierżawcę i niemożliwych do zmiany.


Chyba w życiu nie przeczytałeś warunków użytkowania żadnej gry bo w każdej(i to w grach przed steama również) jest wyraźnie zaznaczone że jesteś tylko użytkownikiem oprogramowania nie jego właścicielem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.03.2012 o 13:14, ZubenPL napisał:

Chyba w życiu nie przeczytałeś warunków użytkowania żadnej gry bo w każdej(i to w grach
przed steama również) jest wyraźnie zaznaczone że jesteś tylko użytkownikiem oprogramowania
nie jego właścicielem.


Prawo zagraniczne można sobie na naszej rodzimej ziemi o kant tyłka potłuc.

GOG jest fajny. Chociaż nie kupiłem na nim jeszcze żadnej gry, to pewnie w przyszłości to zrobię, choć preferuję wydania fizyczne. Te wszystkie Steamy i Originy to katorga, tęsknię za czasami, gdy grę wystarczyło odpalić i się nią cieszyć, bez żadnego logowania się do rozmaitych dupereli i obawy, że wydawca wyłączy serwery, gdy ich utrzymywanie będzie już nieopłacalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli jakaś interesująca mnie gra jest oferowana w obu serwisach - zawsze wybiorę Steam. Po prostu znacznie wygodniej. ^^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Reddi
No cóż - to co powiesz na Onlive? Tam gry nie kupujesz, a wypożyczasz, na 2 - 3 lata :)
I to ma być przyszłość i szumnie zapowiedziany koniec gier w cyfrowej i fizycznej dystrybucji... ;>
Steam jak steam, to jest chyba najmniej uciążliwy drm, gdyż możesz grać nawet na wielu komputerach w tą samą grę na tym samym koncie (tryb offline?) oczywiście wtedy bez sieciowych funkcjonalności... Gra jest przypisana do twojego konta na zawsze i nie jest to uciążliwe. Jedyny minus jest taki, że właśnie - jest przypisana i nie można jej wyrejestrować, ale dla mnie jest OK :).

A Gog cóż - wszystko fajnie, tylko te gry tam wszystkie, dosłownie wszystkie są po angielsku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.03.2012 o 13:03, Reddi napisał:

Bardzo dobrze, że obśmiewają Steam. To najgorsze co wydarzyło się na rynku gier w ciągu
poprzedniej dekady.


jak bym słyszał te dwie babcie z "a komu to potrzebne". Rynek musiał pójść w tym kierunku a steam to najlepsze co mogło nam sie przytrafić - alternatywą był by origin albo drm od ubi

co do spotu gog to trochę nie bardzo rozumiem o co chodzi z atakiem na valve, chyba tylko z zazdroscią że steam ma sensowną aplikację do pobierania gier :P

no chyba że gog szykuje się do wydawania premierowych tytułów AAA bez drm ;]

żeby nie było, na każdej z platform mam kilkadzesiąt/kilkaset tytułów, których na pewno nie kupił bym po cenach normalnych sklepów.


Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.03.2012 o 13:41, K0j0t napisał:

gdyż możesz grać nawet na wielu
komputerach w tą samą grę na tym samym koncie


Nieprawda, jak ja mam włączony Steam u siebie to brat nie może się zalogować u siebie i vice versa i tak, mamy wspólne konto..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.03.2012 o 13:14, ZubenPL napisał:

Chyba w życiu nie przeczytałeś warunków użytkowania żadnej gry bo w każdej(i to w grach
przed steama również) jest wyraźnie zaznaczone że jesteś tylko użytkownikiem oprogramowania
nie jego właścicielem.


Nie piszę o stanie prawnym tylko o praktyce. Steam w sposób techniczny a nie tylko prawny uniemożliwia traktowanie gry jako produktu, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Najbardziej oczywistą jest odsprzedaż, ale ogólnie cały model opiera się na tym że możesz tyle, na ile ci Steam pozwoli. Jak nagle wszystkie gry z biblioteki przestaną działać będzie można co najwyżej pokrzyczeć na forach (no i dziękować crackerom, że je wcześniej złamali).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.03.2012 o 13:41, K0j0t napisał:

@Reddi
No cóż - to co powiesz na Onlive? Tam gry nie kupujesz, a wypożyczasz, na 2 - 3 lata
:)
I to ma być przyszłość i szumnie zapowiedziany koniec gier w cyfrowej i fizycznej dystrybucji...
;>


O OnLive powiem, że kontynuuje i rozwija ten trend który Steam rozpoczął ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.03.2012 o 13:18, Demagol napisał:

GOG jest fajny. Chociaż nie kupiłem na nim jeszcze żadnej gry, to pewnie w przyszłości
to zrobię, choć preferuję wydania fizyczne.


Nie musisz kupować, jeśli masz CDPunkty (dzisiejszy odpowiednik wPLN-ów, których uzbierałem kilka setek, a w ogóle z nich nie korzystałem). Dzięki nim wykupiłem sobie kilkanaście gier na GOG-u w tym m.in. Gabriela Knighta: Sins of the Fathers, Sanitarium i oba Thiefy. :) Życzyłbym sobie, by GOG się rozwijał nie tylko jako platforma gier klasycznych, ale również jako miejsce skupiające deweloperów brzydzących się DRM-em. Raz ściągniętą grę z GOG można odpalać z dowolnego komputera o dowolnym czasie i w dowolnych warunkach - i to jest piękne.

Jak na razie jedyny mój zarzut wobec GOG jest taki, że jest część gier (mała bo mała, ale jednak), która ma poważne problemy z działaniem pod Win 7. A przytyk z zaworem świetny. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.03.2012 o 13:44, gmx napisał:

jak bym słyszał te dwie babcie z "a komu to potrzebne". Rynek musiał pójść w tym kierunku
a steam to najlepsze co mogło nam sie przytrafić - alternatywą był by origin albo drm
od ubi


Przecież Origin i te zabezpieczenia UbiSoftu jakoś istnieją mimo obecności Steama :D To działa dokładnie na odwrót - Steam rozpoczął pewien trend i pozostali wydawcy będą stopniowo tworzyć własne systemy dystrybucji, co właśnie się dzieje, aby mieć taką samą kontrolę nad "sprzedanymi" grami. Każdy kolejny będzie coraz bardziej restrykcyjny i upierdliwy dla użytkownika końcowego, który jednak nie będzie miał wyboru - czasy pudełek i swobodnego korzystania z ich zawartości już nie wrócą.

A wszystko dzięki temu, że Steamowi się udało, dzięki przekupywaniu graczy promocjami przy których mało kto zastanawiał się nad potencjalnymi skutkami. I trzeba o tym pamiętać. Gdyby Steam padł okazałoby się, że rynek wcale nic nie musiał :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak mi się uda je odzyskać, to może z kilkadziesiąt będę miał. Niektóre z gier są dostępne w wersji fizycznej i w takiej jej zakupię, część interesująćych mnie produkcji już posiadam, a w katalogu GOG-a brakuje mi Heart of Darkness - powinni to dzieło wydać, by więcej graczy mogło się z nim zapoznać ;).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gdyby za gry z oferty GOG można było płacić zwykłym przelewem bankowym (jestem bardzo staroświecka finansowo :-)) prawdopodobnie miałabym już znaczną część oferty (gry mojego dzieciństwa to jest COŚ... ale karty kredytowej ani konta na PayPalu nie zamierzam sobie wyrabiać tylko dla nich).

W obecnej sytuacji pewnie nie będę klientem GOG ale i tak cieszy mnie konkurencja wobec Steam. Steama przestałam tolerować po pierwszym przypadku kiedy okazało się, że żeby grać w single player gry kupionej w pudełku w sklepie jestem zobowiązana założyć sobie u nich konto (gra leży nieużywana a ja teraz mam kolejne kryterium do odrzucania tyłów). Po to istnieje dystrybutor krajowy, żebym to z nim i wyłącznie z nim zawierała umowę licencyjną. Jeśli EULA i inne podobne świstki mają określać moje obowiązki to życzę sobie, żeby stroną umowy był podmiot w kraju mojego zamieszkania, który podlega lokalnemu prawu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.03.2012 o 13:56, Vojtas napisał:

Nie musisz kupować, jeśli masz CDPunkty (dzisiejszy odpowiednik wPLN-ów, których uzbierałem
kilka setek, a w ogóle z nich nie korzystałem). Dzięki nim wykupiłem sobie kilkanaście
gier na GOG-u w tym m.in. Gabriela Knighta: Sins of the Fathers, Sanitarium i oba Thiefy.
:)

O nie wiedziałem o tym... mógłbyś wytłumaczyć co i jak ?
Bo też mam od cholery punktów CDP które się kurzą :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.03.2012 o 14:07, MisticGohan_MODED napisał:

O nie wiedziałem o tym... mógłbyś wytłumaczyć co i jak ?
Bo też mam od cholery punktów CDP które się kurzą :P


Po pierwsze musisz mieć konto na stronie cdp i zarejestrowane gry.

Pod http://www.cdprojekt.pl/CDPROgram możesz wybierać gry z katalogu gog.com i wymieniać na nie zebrane punkty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaloguj się, aby obserwować